geopolityka • gospodarka • społeczeństwo • kultura • historia • Białoruś • Estonia • Litwa • Łotwa • Mołdawia • Obwód Królewiecki • Ukraina • Trójmorze • Trójkąt Lubelski

Wiadomości

Zdjęcie: presidente.md

Deklaracja prezydent Sandu i propozycja referendum

Andrzej Widera

25-12-2023 09:00


Wczorajszą wiadomością dnia w Mołdawii była deklaracja obecnej prezydent Mai Sandu startu w najbliższych wyborach prezydenckich, które odbędą się w przyszłym roku. Podkreślając w oświadczeniu dotychczasowe osiągnięcia kraju na drodze do UE, ale także przezwyciężenie rosyjskich nacisków destabilizujących oraz kryzys pandemii, a także pełnoskalowego ataku Rosji na Ukrainę, prezydent Sandu powiedziała, że jest gotowa kontynuować swoją misję.

"Wciąż mamy wiele ważnych kroków do podjęcia i jestem gotowa je kontynuować, jeśli obdarzycie mnie zaufaniem na nową kadencję w 2024 roku. Na tej drodze jest nas wielu - Mołdawianie wszystkich zawodów i ze wszystkich zakątków świata. Jednak niezależnie od naszych zawodów, niezależnie od walki, w którą jesteśmy zaangażowani, cele naszej drogi są takie same - niech w kraju zapanuje pokój, sprawiedliwość i wzajemne zrozumienie, aby wszyscy obywatele mogli bezpiecznie żyć w domu" - powiedziała prezydent.

Oprócz tej deklaracji, prezydent Sandu zaproponowała parlamentowi zorganizowanie referendum w sprawie przystąpienia Mołdawii do Unii Europejskiej. Według niej, głosowanie może odbyć się jesienią 2024 roku.

Tymczasem propozycję tę skomentowali opozycjoniści. Burmistrz Kiszyniowa, a jednocześnie lider partii Narodowy Ruch Alternatywny (MAN) Ion Ceban, z zadowoleniem przyjął pomysł zorganizowania referendum i stwierdził, że MAN wspiera ten pomysł. Burmistrz stolicy stwierdził, że referendum „jest najwyższą formą demokracji”.

Natomiast, jak można się było tego spodziewać, były prezydent Igor Dodon, skrytykował propozycję i stwierdził, że „po trzech latach sprawowania władzy Sandu nie ma nic do zaoferowania poza referendum”. „Ludzie nie są już tak naiwni, jak byli w 2020 roku. Dziś kojarzą Maię Sandu nie z postępem i prawem, ale z biedą, arogancją i antydemokratycznymi nadużyciami” – napisał Dodon, obwiniając władze za wszystkie kryzysy, przez które przeszła Mołdawia w ostatnich latach.

Warto zauważyć, że jeszcze niedawno to własnie Dodon głośno postulował przeprowadzenie takiego referendum. Z kolei były premier Ion Chicu zasugerował, że referendum zaproponowane przez Sandu byłoby zorganizowane „w celach wyborczych” i że zgodnie z prawem referendum i wybory nie mogą odbywać się tego samego dnia. Zgodnie z nowymi poprawkami zaproponowanymi przez rządzącą partię PAS, kolejne wybory prezydenckie mogłyby odbyć się w okresie od listopada 2024 r. do lutego 2025 r. Mandat Mai Sandu wygasa 24 grudnia 2024 r.


Źródło
Bardzo dziękujemy za kolejne wpłaty! Już tylko 710 zł brakuje do naszej opłaty rocznej za serwer. Lista darczyńców. Jednocześnie nadal szukamy potencjalnych inwestorów naszego projektu, który wykracza daleko poza branżę medialną. Zapraszamy do kontaktu.
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.

Informacje

Media społecznościowe:
Twitter
Facebook
Youtube
Spotify
redakcja [[]] czaswschodni.pl
©czaswschodni.pl 2021 - 2024