Zdjęcie: Flickr
22-01-2026 10:57
Artykuł w opozycyjnym "Zerkalo" pokazuje zmianę nastawienia Łukaszenki do współpracy gospodarczej z USA. Deklaracje o możliwym imporcie silników ze Stanów Zjednoczonych i konieczności budowy w pełni krajowego zaplecza motoryzacyjnego ponownie uwidoczniły napięcia w białoruskiej polityce przemysłowej.
Łukaszenka poinformował niedawno, że strona amerykańska zapytała Mińsk o zakres potencjalnego importu. Po przygotowaniu odpowiedzi okazało się, że lista możliwych zakupów jest szeroka. Jak zaznaczył, obejmuje ona także określone typy silników, co – według jego relacji – miało zaskoczyć partnerów z USA. „Oni się zdziwili, że możemy u nich tyle kupować. W tym także niektóre silniki” – powiedział, nie podając szczegółów.
Tego samego dnia padło jednocześnie żądanie, by krajowy przemysł samochodowy doprowadził do powstania pojazdu o pełnym białoruskim rodowodzie. Łukaszenka wskazał, że wszystkie produkowane samochody powinny być własne, choć zastrzegł, że stuprocentowa lokalizacja nie zawsze ma sens gospodarczy. W tym kontekście wyraził także oczekiwanie, aby Miński Zakład Silników wytwarzał komplet jednostek napędowych dla całej gamy krajowych pojazdów.
Jak zauważają publicyści, postulat zastępowania importu produkcją lokalną powraca w jego wypowiedziach od kilku lat. Wiosną ubiegłego roku przekonywał, że białoruskie zakłady są w stanie w krótkim czasie zbliżyć się technologicznie do zachodnich marek. Problemy z dostępem do silników i innych kluczowych komponentów nasiliły się po wprowadzeniu zachodnich sankcji. Ograniczenia te oraz wycofywanie się międzynarodowych firm zmusiły białoruski przemysł motoryzacyjny do zmiany kierunków dostaw.
W efekcie już wcześniej zaczęto sięgać po rozwiązania z Chin. Od 2020 roku w autobusach MAZ stosowane są silniki Weichai zamiast jednostek Mercedes-Benz, a podobne zamiany objęły później ciężarówki MAZ-MAN po zerwaniu współpracy z niemieckim partnerem. Część tych silników montowana jest w białorusko-chińskim zakładzie w parku przemysłowym „Wielki Kamień”. Również amerykańskie jednostki, wcześniej używane w traktorach Belarus, w 2023 roku zostały zastąpione odpowiednikami z Chińskiej Republiki Ludowej.