Zdjęcie: Pixabay
23-03-2026 08:50
Liczba osób uznawanych za więźniów politycznych na Białorusi spadła poniżej 900 po raz pierwszy od ponad czterech lat. Według danych przekazanych przez obrońców praw człowieka, po uwolnieniu 250 osób obecnie w aresztach i koloniach karnych pozostaje 897 takich więźniów. Mimo tej zmiany organizacje podkreślają, że nie oznacza ona zakończenia represji.
W ostatnich dniach pojawiły się informacje o kolejnych działaniach władz, w tym o zatrzymaniach przedstawicieli duchowieństwa oraz surowych wyrokach wobec ośmiu kobiet oskarżonych w sprawie tzw. czatów podwórkowych. Aktywiści zwracają uwagę, że postępowania karne o podłożu politycznym są kontynuowane, a liczba więźniów może ponownie wzrosnąć, jeśli sytuacja się nie zmieni. Zapowiadają również publikację kolejnych oświadczeń dotyczących nowych przypadków.
Równolegle pojawiły się doniesienia medialne o możliwych ograniczeniach wobec osób objętych ułaskawieniem, które pozostały w kraju. Wśród nich wymieniano trudności z uzyskaniem kart bankowych i kart SIM. Organizacja Dissidentby zaapelowała jednak o powstrzymanie się od rozpowszechniania niepotwierdzonych informacji, wskazując, że wielu zwolnionych dopiero opuszcza zakłady karne i nie zostało jeszcze objętych formalnym nadzorem.
Przedstawiciele organizacji wyjaśniają, że obowiązek rejestracji dotyczy wszystkich byłych więźniów politycznych i stanowi standardową procedurę. Ograniczenia w dostępie do usług finansowych mogą dotyczyć osób wpisanych na listę „terrorystów”, podczas gdy większość trafia na listę „ekstremistów”, a niekiedy na obie. Zdaniem działaczy dopiero analiza konkretnych przypadków pozwoli ocenić, czy wprowadzono nowe regulacje.
Na obecnym etapie obrońcy praw człowieka wskazują trzy potwierdzone okoliczności związane z uwolnieniami. Po pierwsze, zwalnianym osobom grozi się ponownym uwięzieniem w razie naruszeń. Po drugie, część z nich otrzymała przy wyjściu jedynie paszporty, a kwestia wydania pełnych dokumentów potwierdzających zwolnienie pozostaje niejasna. Po trzecie, w dostępnych zaświadczeniach widnieje zapis o ułaskawieniu na mocy dekretu Łukaszenki, który przewiduje zwolnienie z zasadniczej kary z możliwością pozostania na terytorium Białorusi.