Zdjęcie: Pixabay
22-04-2026 12:38
Mimo trwającej od kilku lat pełnoskalowej wojny, rosyjskojęzyczne treści wciąż dominują w codziennych nawykach medialnych ogromnej części społeczeństwa na Ukrainie. Z wyników badania przeprowadzonego przez firmę Gradus na zlecenie Ministerstwa Kultury wynika, że aż 71% Ukraińców regularnie korzysta z rosyjskich materiałów, a niemal co czwarty badany robi to każdego dnia. Prezentacja tych danych w Kijowie stała się impulsem do dyskusji nad bezpieczeństwem kulturowym kraju oraz koniecznością wzmocnienia rodzimej produkcji medialnej.
Wicepremier ds. polityki humanitarnej i minister kultury, Tetiana Bereżna, podkreśliła, że zjawisko to nie wynika z przekonań ideologicznych odbiorców, lecz z głęboko zakorzenionych przyzwyczajeń oraz powszechnej dostępności rosyjskiej oferty. Minister ostrzegła jednak, że taka sytuacja niesie ze sobą poważne zagrożenia dla państwa. „Kontent to potężne narzędzie wpływu. Często go nie doceniamy, ale bardzo często promuje on propagandę, niszczy ukraińską tożsamość i normalizuje agresję” – zaznaczyła Bereżna.
W odpowiedzi na te wyzwania rząd ukraiński zamierza skoncentrować się na budowie silnej alternatywy dla zagranicznych treści. Strategia zakłada stworzenie odpowiednich warunków do masowego powstawania jakościowych produktów kulturalnych w różnych sferach życia społecznego. Kluczowym instrumentem tej zmiany ma być program o nazwie „Tysiąc wiosen”, zainicjowany przez resort kultury na polecenie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Budżet tego przedsięwzięcia, przeznaczony na wsparcie ukraińskiego produktu kulturalnego, wynosi 4 miliardy hrywien. Środki te mają stać się fundamentem dla rozwoju nowoczesnej oferty, która skutecznie wyprze rosyjskojęzyczne treści z codziennego obiegu. Bereżna podkreśliła, że tylko dzięki masowej produkcji własnych materiałów Ukraina będzie w stanie skutecznie chronić swoją przestrzeń informacyjną przed wrogimi wpływami.