Zdjęcie: Pixabay
15-01-2026 15:00
Stany Zjednoczone przekształcają porządek międzynarodowy w sposób, o jakim Rosja marzyła od dawna. Niedawna operacja wojskowa Waszyngtonu w Wenezueli nie pozostawia wątpliwości, że we współczesnym świecie to siła, a nie prawo, zwycięża. Europa, w tym Estonia (w ramach europejskich decyzji), stoi przed rokiem trudnych wyborów, które wystawią na próbę jej zdolność do kształtowania własnego losu. Najtrudniejsze wybory nadejdą nie ze Wschodu, ale z Zachodu.
Zanim wyłonią się nowi globalni przywódcy, którzy będą dążyć do przywrócenia porządku i zrównoważenia obecnego chaosu, główne mocarstwa będą zagarniać, co się da. Kraje dysponujące potężną siłą militarną i wolą polityczną, by ją wykorzystać – zwłaszcza Stany Zjednoczone, Chiny i Rosja – wyznaczyły jasny kurs na konsolidację swoich stref wpływów.
Komentarz Kristi Raik (ICDS) - link do całości w źródle