Zdjęcie: Wikipedia
19-04-2026 09:00
Spór o budowę nowego meczetu w Wilnie nabiera tempa po serii stanowczych wypowiedzi włodarza litewskiej stolicy. Valdas Benkunskas publicznie zadeklarował swój sprzeciw wobec powstania nowej świątyni muzułmańskiej, argumentując, że taka inwestycja mogłaby stać się sygnałem przyciągającym do miasta całe rodziny migrantów z państw islamskich.
Według mera priorytetem władz powinno być obecnie zaostrzenie wymogów dotyczących znajomości języka państwowego oraz ścisła kontrola procesów migracyjnych, a nie wznoszenie obiektów sakralnych dla osób przebywających na Litwie jedynie na podstawie zezwoleń tymczasowych. „Wydaje się nielogiczne budowanie meczetu dla tymczasowych mieszkańców Wilna” – ocenił polityk, wskazując, że wolność wyznania jest zapewniona przez istniejące już domy modlitwy w okolicach stolicy.
Argumentację mera ostro krytykują przedstawiciele lokalnej społeczności muzułmańskiej, dla których brak odpowiedniego miejsca kultu jest problemem praktycznym i wizerunkowym. Paulius Bergaudas z Centrum Islamu zauważa, że obecne obiekty są za małe, co zmusza wiernych do gromadzenia się w obiektach sportowych, takich jak stadiony piłkarskie. Według niego sugestie mera o sprowadzaniu przez imigrantów wielu żon są krzywdzącymi stereotypami, a niechęć do budowy świątyni uderza w proces integracji.
Głosy wewnątrz samej mniejszości wyznaniowej na Litwie pozostają jednak podzielone. Podczas gdy Aleksandras Beganskas, stojący na czele jednej z organizacji religijnych, podkreśla, że w samym Wilnie nie ma ani jednego prawdziwego meczetu, a sprawa ta jest bezskutecznie podnoszona od połowy lat 90., przedstawiciele tradycyjnej społeczności tatarskiej tonują nastroje. Motiejus Jakubauskas ze Związku Wspólnot Tatarów Litewskich uważa, że liczba istniejących świątyń w kraju jest wystarczająca, a modlitwa może odbywać się również w mniejszych, dedykowanych pokojach, co z powodzeniem wdrażane jest już w niektórych szkołach.
Sytuację komplikują dodatkowo kwestie formalne i historyczne podziały wewnątrz struktur religijnych. Na Litwie funkcjonują obecnie dwa odrębne związki wyznaniowe sprawujące nadzór nad wspólnotami – jeden wywodzący się z tradycji przedwojennych organizacji tatarskich, zarządzający historycznymi obiektami w Kownie, Niemieży czy Rejżach, oraz drugi, utworzony w 2019 roku, który najgłośniej domaga się nowej inwestycji w stolicy. Mimo trwających od trzech dekad dyskusji nad lokalizacją nowej świątyni, do dziś nie wydano żadnych pozwoleń na budowę, a obecny kurs władz miasta wskazuje na dalsze utrzymanie tego impasu w imię restrykcyjnej polityki migracyjnej.