Zdjęcie: Pixabay
20-01-2026 13:16
Ukraina zmaga się z poważnym kryzysem energetycznym, pogłębionym przez mrozy i rosyjskie ataki na infrastrukturę. Minister gospodarki, środowiska i rolnictwa Ołeksij Sobolew poinformował, że krajowy deficyt energii elektrycznej jest obecnie uzupełniany rekordowym importem z Europy, który wynosi 1,9 GW. Mimo to tysiące gospodarstw domowych pozostają bez prądu, a funkcjonowanie strategicznych przedsiębiorstw zależy od ograniczonych rezerw generatorów i transformatorów.
Sobolew zwrócił uwagę na kurczące się zapasy sprzętu energetycznego. "W całym kraju działają generatory o łącznej mocy ponad gigawata, które pozwalają firmom utrzymać działalność, ale przy takich temperaturach często ulegają awariom. Potrzebujemy dodatkowych rezerw" – powiedział minister. Podkreślił też konieczność zapewnienia transformatorów i innego kluczowego wyposażenia. W Davos prowadzone są rozmowy z międzynarodowymi partnerami i firmami energetycznymi w celu znalezienia praktycznych rozwiązań.
W sektorze gazowym sytuacja częściowo stabilizuje wsparcie zagraniczne. Dzięki pomocy partnerów z Europy, USA oraz instytucji finansowych, magazyny gazu w Ukrainie zawierają obecnie do 13 mld m³. Sobolew przypomniał, że infrastruktura była częściowo odbudowana po wiosennych atakach Rosji, jednak kolejne uderzenia w infrastrukturę kontynuowano jesienią. "Potrzebujemy kompresorów, stacji kompresorowych oraz specjalistycznego sprzętu do magazynowania gazu, a także zabezpieczeń fizycznych" – dodał.
Równocześnie Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) monitoruje zagrożenia dla bezpieczeństwa jądrowego. Agencja poinformowała, że kilka ukraińskich podstacji elektrycznych, istotnych dla ochrony obiektów jądrowych, zostało uszkodzonych w wyniku porannych działań wojennych, a Czarnobylska Elektrownia Atomowa straciła całkowicie zasilanie zewnętrzne. Szef MAEA, Rafael Grossi, zapewnił, że organizacja na bieżąco ocenia wpływ tych wydarzeń na bezpieczeństwo jądrowe.