Zdjęcie: Pixabay
13-05-2026 12:15
Mimo kapryśnej aury i opóźnień w siewach, ukraińskie Ministerstwo Gospodarki, Środowiska i Rolnictwa z umiarkowanym optymizmem ocenia nadchodzące zbiory. Według przedstawionych prognoz przez wiceministra Tarasa Wysockiego, tegoroczne zbiory zbóż mają wynieść około 60,4 mln ton. Oznacza to spadek o zaledwie 1% (czyli o 0,64 mln ton) w porównaniu do ubiegłego roku, co świadczy o dużej odporności sektora rolnego na trudne warunki wojenne i klimatyczne.
Głównym wyzwaniem dla rolników okazała się w tym roku zimna wiosna oraz nadmierne zawilgocenie gleby. Warunki te wpłynęły na opóźnienie siewów upraw późnych, co stawia pod znakiem zapytania ostateczny wynik w sektorze kukurydzy. Resort zaznacza, że to właśnie kukurydza jest najbardziej narażona na ryzyko pogodowe, ponieważ jej plonowanie ściśle zależy od dotrzymania terminów siewu, rozkładu temperatur oraz poziomu wilgoci w okresie wegetacji.
Większy spokój panuje w przypadku zbóż podstawowych. Według Wysockiego prognozy dla pszenicy i jęczmienia są w pełni realistyczne i gwarantują zachowanie bezpieczeństwa żywnościowego kraju. Szacuje się, że zbiory pszenicy osiągną poziom 22,4 mln ton, jęczmienia – 4,7 mln ton, natomiast kukurydzy – mimo wspomnianych ryzyk – około 31,6 mln ton. Dane te potwierdzają, że fundamenty ukraińskiej produkcji rolnej pozostają stabilne.
Co ciekawe, tegoroczny sezon zapowiada się rekordowo dla kilku mniej masowych upraw. Resort przewiduje znaczące wzrosty produkcji żyta ozimego (o blisko 40%) oraz jęczmienia ozimego (o ponad 18%). Prawdziwy boom dotyczy jednak upraw niszowych: zbiory gryki mają wzrosnąć niemal dwukrotnie, a prosa aż 2,5-krotnie w porównaniu do poprzedniego sezonu. Takie zróżnicowanie produkcji może stać się dodatkowym atutem ukraińskiego rolnictwa w 2026 roku.