Zdjęcie: Pixabay
12-09-2026 12:00
Odbudowa ukraińskiego sektora energetycznego w najbliższej dekadzie pochłonie co najmniej 91 mld dolarów, co wymusza zmianę modelu finansowania i otwarcie na zagraniczny kapitał. Podczas niedawnego spotkania prezydenta Wołodymyra Zełenskiego z kanadyjskimi przedsiębiorcami Kijów wprost zaproponował budowę nowych transatlantyckich łańcuchów dostaw.
Jak zadeklarował wicepremier i minister energetyki Denys Szmyhal, na Ukrainie wprowadzane są drastyczne ułatwienia dla biznesu, które mają przyciągnąć inwestorów dysponujących technologiami i narzędziami obniżającymi ryzyko finansowe. Ukraiński rząd upatruje w kanadyjskich firmach kluczowego partnera zdolnego nie tylko wesprzeć zniszczone sieci, ale też wzmocnić własną obecność na europejskim rynku.
„W lutym razem z kanadyjskim kolegą Timem Hodgsonem podpisaliśmy memorandum o strategicznej współpracy Ukrainy i Kanady w sektorze energetycznym. Jego główny sens to nie pomoc, a inwestycje. Polityczne drzwi są otwarte, teraz zadaniem biznesu jest przyjść z konkretnymi projektami” – podkreślił Denys Szmyhal. Rząd znacząco zmniejszył biurokrację, wprowadzając trzy poziomy kredytowania nowoczesnej energetyki i skracając czas wydawania warunków technicznych z dziesięciu do zaledwie dwóch dni.
Ograniczono także z siedmiu do dwóch liczbę dokumentów wymaganych przy przyłączaniu nowych źródeł prądu. Jednocześnie uruchomiono konkurs na budowę wysoce manewrowych instalacji o mocy 1,5 GW, a limit wsparcia aukcyjnego na 2026 rok zwiększono ponad trzykrotnie, do poziomu 1 GW. „Ukraina ma to, czego potrzebuje kanadyjski biznes energetyczny w Europie: ogromny rynek zintegrowany z UE, zasoby, popyt na kapitał i sprzęt na dekady, strategiczne położenie” – zaznaczył minister.
Trwa też mobilizacja ukraińskiego sektora bankowego, który ratuje zaplecze energetyczne po rosyjskich atakach. W czerwcu 2024 roku 20 banków dysponujących ponad 85% aktywów całego sektora podpisało porozumienie o gotowości do finansowania odbudowy z bazową stawką kredytowania od 13,5%. Od tamtego czasu rodzime instytucje przekazały do początku września bieżącego roku 63,3 mld hrywien na projekty w 21 obwodach. Lwia część tej kwoty, czyli 58,5 mld hrywien, trafiła do przedsiębiorstw, a pozostałe 4,8 mld hrywien zasiliło inwestycje obywateli. Do lutego 2026 roku warunki te zostały zaktualizowane i uelastycznione, a liczba sygnatariuszy memorandum wzrosła do 53 podmiotów.
Dzięki tak szerokiemu strumieniowi krajowego finansowania udało się dotąd zabezpieczyć inwestycje biznesowe o łącznej mocy rzędu 2,014 GW. Pieniądze przeznaczono głównie na budowę farm słonecznych, instalacji wiatrowych, gazowych, wodnych i biogazowych, a także na zakup generatorów. Oprócz samych źródeł wytwórczych masowo kredytowane są systemy magazynowania energii, zakup akumulatorów, falowników oraz modernizacja sprzętu ciepłowniczego, co przełożyło się na kolejne 895 MW mocy. Na początku września 2026 roku całkowity portfel spłacanych na bieżąco kredytów energetycznych wyniósł 37,6 mld hrywien w sektorze biznesowym oraz 3,5 mld hrywien wśród odbiorców indywidualnych.