Zdjęcie: Pixabay
07-10-2026 09:39
W Gagauzji dobiegł końca etap zgłaszania kandydatów przed zaplanowanymi na 15 listopada wyborami baszkana, czyli szefa tej mołdawskiej autonomii, oraz deputowanych do lokalnego parlamentu. Urzędowy termin przyjmowania wniosków minął 6 października, a oficjalną kampanię zaplanowano na 16 października. Do walki o najwyższy urząd w regionie wystartowało osiem osób, jednak lista uczestników nie jest jeszcze ostateczna. Zarejestrowano dotąd trzy kandydatury: Fiodora Gagauza z Partii Socjalistów oraz dwóch pretendentów niezależnych – Cornela Dudnica i byłego prokuratora generalnego Mołdawii, Alexandra Stoianoglo.
Start Stoianoglo wywołał falę spekulacji politycznych, jakoby miał być potajemnym faworytem rządzącego ugrupowania PAS. Domysły podsyciły wypowiedzi przewodniczącego parlamentu Igora Grosu, który publicznie chwalił go za rolę w łagodzeniu lokalnego kryzysu. Sam zainteresowany stanowczo odcina się od tych podejrzeń. „Mija dokładnie pięć lat od mojego bezprawnego zatrzymania i odwołania ze stanowiska prokuratora generalnego, do czego rękę przyłożyła również obecna ekipa rządząca. Nie mam nic wspólnego ani z PAS, ani z żadną inną formacją polityczną” – podkreślił Alexandr Stoianoglo, dodając, że jego start jest nie na rękę zarówno obozowi władzy, jak i opozycji.
Polityk odrzucił również propozycję oficjalnego wsparcia ze strony lidera socjalistów Igora Dodona. Wyjaśnił, że zależy mu na pełnej swobodzie działania i uniknięciu roli partyjnego zakładnika, a na stworzenie własnego ugrupowania nie miał czasu ani chęci. Przedstawicielka socjalistów Carmena Sterpu potwierdziła, że Dodon prowadził rozmowy z kilkoma potencjalnymi kandydatami wywodzącymi się z kręgów zbliżonych do jej ugrupowania.
Procedura weryfikacji pozostałych wniosków na stanowisko szefa autonomii wciąż trwa – o wpis na listę ubiegają się m.in. Ivanna Koksal, Ivan Cîlcic, Petru Vlah, Serghei Anastasov oraz Oleg Garizan. Równolegle toczy się rekrutacja do Zgromadzenia Ludowego Gagauzji. W okręgach Komrat, Ceadîr-Lunga i Vulcănești chęć startu zgłosiły 133 osoby, z czego 40 wystawiły partie, a reszta podjęła próbę zebrania podpisów poparcia. Dotychczas wymogi formalne spełniło 26 kandydatów na deputowanych.
Kampanii przedwyborczej towarzyszy nasilenie działań dezinformacyjnych w internecie. Dyrektor Centrum Komunikacji Strategicznej Liliana Vițu ostrzegła przed anonimowymi kanałami w mediach społecznościowych, które nawołują do bojkotu głosowania oraz straszą mieszkańców rzekomym nakazem używania języka rumuńskiego czy wręcz likwidacją autonomii.