Wiadomości

Poligon w Kopciowie: zamieszanie polityczne i dezinformacja

Zdjęcie: kam.lt

Poligon w Kopciowie: zamieszanie polityczne i dezinformacja

Michał Mistewicz

21-03-2026 09:00

Niestety, ale to co przedstawiły liczne wpisy w polskich mediach społecznościowych, znów wpisuje się w zakres dezinformacji. Najczęściej pomijano najważniejszy wątek: decyzja Polski o rezygnacji z udziału w tworzeniu wspólnego poligonu wojskowego na granicy z Litwą nie zmienia planów dotyczących współpracy militarnej między państwami. Litewskie władze podkreślają, że projekt w Kopciowie będzie realizowany zgodnie z założeniami, a sojusznicy z NATO – w tym Polska – będą mogli korzystać z infrastruktury podczas wspólnych ćwiczeń.

Minister obrony Litwy Robertas Kaunas zaznaczył, że reakcje wokół sprawy były przesadzone i częściowo motywowane politycznie. „Zaskoczyła mnie ta reakcja. Rozumiem, że wszyscy potrzebują głośnych nagłówków, a opozycja okazji do politykowania” – stwierdził. Dodał, że już po spotkaniu z polskim ministrem obrony przekaz był jasny: „Polska bardziej skłania się ku wspólnym ćwiczeniom na poligonie w Kopciowie, a pomysł wspólnego obiektu można ewentualnie rozwijać w przyszłości”.

Według Kaunasa obecne stanowisko Warszawy wynika z własnych priorytetów inwestycyjnych. „Polska nie widzi teraz potrzeby budowy poligonu po swojej stronie, ponieważ rozwija inne obiekty” – wyjaśnił, podkreślając jednocześnie, że Litwa zamierza kontynuować przygotowania do uruchomienia własnej infrastruktury szkoleniowej. W jego ocenie decyzja ta nie wpływa na współpracę operacyjną: „To nie zmienia planów wspólnych ćwiczeń, bo poligon w Kopciowie powstaje przede wszystkim na potrzeby litewskiej armii”.  „Rozumiem, że wszyscy potrzebują chwytliwych nagłówków, a opozycja pustego wzbudzania emocji, jednak nic się nie zmieniło – plan jest taki sam jak był. Dlaczego trzeba wywoływać taką falę dezinformacji?” – napisał minister obrony Robertas Kaunas.

Minister zwrócił uwagę na znaczenie projektu dla bezpieczeństwa regionu. „Po naszej stronie musimy zrobić wszystko, co możliwe dla obrony Polski” – podkreślił, wskazując na wspólne interesy obu państw. Dodał także, że rozwój infrastruktury szkoleniowej ma bezpośredni wpływ na zdolności obronne całego regionu: „Wspólne treningi na poligonie w Kopciowie zapewnią lepszą obronę przesmyku suwalskiego”.

Litewskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że podczas rozmów w Warszawie omawiano inne formy współpracy, w tym możliwość zaangażowania polskich inżynierów wojskowych przy tworzeniu poligonu. Strona polska wyraziła także zainteresowanie szkoleniem swoich żołnierzy na Litwie. Podkreślono przy tym, że dyskusje dotyczyły praktycznej współpracy, a nie bezpośrednio wspólnej inwestycji infrastrukturalnej.

"Litewskie zabiegi w styczniu tego roku o włączenie Polski do projektu poligonu w Kopciowie były podyktowane m.in. polityką wewnętrzną i protestami mieszkańców litewskiej Suwalszczyzny. Obecność Polski w projekcie miała wówczas jak pamiętam wzmocnić argumenty na rzecz budowy poligonu właśnie w tej lokalizacji. Mieszkańcy starostwa Kocpiowo liczącego ok 800 mieszkańców protestowali wówczas przeciwko budowie poligonu  z obawy przed  utratą swoich nieruchomości oraz zbyt niskich rekompensat od państwa. Zresztą w tym proteście wsparli ich mieszkańcy polskiej strony, którzy obawiali się tego, że nowy obiekt po litewskiej stronie obniży atrakcyjność turystyczną regionu.
" - napisał Bartosz Chmielewski, ekspert OSW.

Polskie władze pozostają jednak sceptyczne wobec rozszerzania projektu. Wiceminister obrony Paweł Bejda jasno stwierdził, że jego kraj „nie jest tym w ogóle zainteresowany”, a także zaznaczył konieczność zachowania odpowiedniej odległości poligonu od granicy. „Uważnie obserwujemy sytuację i prosimy o utrzymanie większego dystansu od naszej granicy” – powiedział, odnosząc się również do obaw mieszkańców rejonów przygranicznych.

Mimo tych różnic litewscy urzędnicy podkreślają, że współpraca w ramach NATO pozostaje stabilna. Doradca prezydenta Deividas Matulionis zaznaczył, że pojedyncze wypowiedzi nie powinny być interpretowane jako zmiana strategicznego podejścia. „Nie sądzę, by oznaczało to wycofanie się ze wspólnej obrony” – stwierdził, przypominając o dotychczasowych pozytywnych kontaktach między państwami. Kwestia odrzuconej propozycji wspólnego poligonu wywołała również spór polityczny na Litwie. Lider opozycji Laurynas Kasčiūnas uznał decyzję Polski za dowód porażki dyplomatycznej władz i zarzucił im brak koordynacji działań. „Informacje z Warszawy pokazują nieodpowiedzialność i chaos w działaniach najwyższych polityków” – ocenił, krytykując sposób komunikowania inicjatyw bez wcześniejszych uzgodnień z partnerami.

Należy wspomnieć, że Litwini kontynuują działania na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa regionu w szerszym wymiarze. Podczas spotkania z przedstawicielem Niemiec przy NATO omówiono m.in. postępy w przygotowaniach do przyjęcia niemieckiej brygady na Litwie, rozwój obrony powietrznej oraz finansowanie obronności. Jak podkreślił minister Kaunas, rozmieszczenie niemieckich sił jest jednym z kluczowych elementów odstraszania i dowodem, że obrona Sojuszu zaczyna się na wschodniej flance.
 


opr. wł.
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.