Zdjęcie: Flickr
24-10-2026 12:00
Mołdawscy saperzy zniszczyli ładunek bojowy drona uderzeniowego typu Geran 4, znalezionego w pobliżu wsi Kisztelnica w rejonie Telenești. Bezzałogowiec leżał około 100 metrów od domu mieszkalnego. Incydent wywołał reakcję władz w Kiszyniowie.
Prezydent Maia Sandu oskarżyła Rosję o naruszenie mołdawskiej przestrzeni powietrznej i podkreśliła, że dron spadł w pobliżu zabudowań mieszkalnych oraz obiektu energetycznego. Ministerstwo Spraw Zagranicznych również przypisało odpowiedzialność za zdarzenie Rosji, uznając je za zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli i suwerenności kraju. W odpowiedzi Mołdawia zdecydowała o uznaniu pracownika rosyjskiej ambasady za osobę niepożądaną i zażądała zaprzestania działań zagrażających bezpieczeństwu w regionie.
Niezależnie od zdarzenia w Kisztelnicy Ministerstwo Obrony poinformowało o kolejnym naruszeniu przestrzeni powietrznej Mołdawii. Bezzałogowiec przekroczył granicę od strony Ukrainy, przelatując przez Naddniestrze, a następnie zniknął z radarów w pobliżu wsi Pepeni w rejonie Singerei. Resort nie podał dotąd typu drugiej maszyny ani nie potwierdził, czy się rozbiła, czy kontynuowała lot. Centrum Operacji Powietrznych mołdawskiej armii nadal monitoruje przestrzeń powietrzną we współpracy z właściwymi służbami i partnerami zagranicznymi.