Zdjęcie: Flickr
09-03-2026 08:41
W najnowszej litewskiej ocenie zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego zwrócono uwagę także na aktywność Chin wobec Litwy. Doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego Deividas Matulionis podkreślił, że działania chińskich służb są obserwowane przez litewskie instytucje, jednak obecnie nie można mówić o wyraźnym pogorszeniu sytuacji w porównaniu z okresem wcześniejszych napięć w relacjach dwustronnych.
Według ustaleń litewskich służb zainteresowanie Pekinu koncentruje się przede wszystkim na dwóch obszarach. Pierwszym z nich pozostaje kwestia Tajwanu, która ma szczególne znaczenie w kontekście litewskiej polityki zagranicznej, drugim natomiast technologie, którymi chińskie podmioty wykazują duże zainteresowanie. Jak zaznaczył Matulionis, cele i sposób działania Chin w tym zakresie różnią się od aktywności rosyjskiej.
Doradca zwrócił uwagę, że Chiny z jednej strony rozwijają współpracę z Rosją i starają się konsolidować środowiska o nastawieniu antyzachodnim, z drugiej jednak pozostają silnie związane z gospodarkami państw zachodnich. W jego ocenie wynika to z charakteru chińskiej gospodarki, która jest nastawiona na handel globalny, a dostęp do rynków Zachodu ma dla niej duże znaczenie.
Litewskie władze deklarują jednocześnie chęć odbudowy normalnych relacji dyplomatycznych z Pekinem. "Nie sądzę, żebyśmy powinni dalej pogłębiać naszą zależność gospodarczą od Chin ze wszystkimi tego konsekwencjami. Jednak ze względu na sytuację geopolityczną i bezpieczeństwo narodowe, konieczne byłoby dla nas pełne przywrócenie stosunków dyplomatycznych." - powiedział prezydencki doradca.
Proces ewentualnego wznowienia relacji pozostaje jednak niepewny. Matulionis wskazał, że działania w tej sprawie prowadzi litewskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, ale powodzenie zależy od obu stron. „Ministerstwo Spraw Zagranicznych ma wszystkie karty w ręku i, jak sądzę, podejmowane są próby, by to osiągnąć, ale nie jest to decyzja jednostronna. To droga dwustronna i potrzebna jest dobra wola obu stron, by odbudować te relacje” – powiedział Matulionis.