Zdjęcie: Wikipedia
08-06-2026 08:14
Z opublikowanego wywiadu z prezydent Mołdawii wynika, że władze tego kraju planuje uruchomienie produkcji dronów przechwytujących oraz systemów antydronowych. Celem jest wzmocnienie zdolności obronnych państwa wobec coraz częstszych zagrożeń związanych z pojawianiem się dronów nad terytorium kraju. Jak zapowiedziała prezydent Maia Sandu, równolegle rozwijane mają być systemy zakłócania sygnału oraz rozwiązania umożliwiające skuteczne niszczenie bezzałogowych statków powietrznych (BSP).
Jednak realizacja tych planów wymaga zmian w obowiązujących przepisach. Według prezydent Sandu, obecne regulacje nie pozwalają na tworzenie partnerstw między sektorem publicznym a prywatnymi inwestorami w obszarze przemysłu obronnego. Rząd otrzymał już polecenie przygotowania odpowiednich zmian legislacyjnych, które mają otworzyć drogę zarówno dla inwestycji zagranicznych i krajowych, jak i dla wspólnych projektów państwa z firmami dysponującymi nowoczesnymi technologiami. Maia Sandu podkreśliła, że Mołdawia nie posiada obecnie wystarczającego zaplecza technologicznego ani specjalistów w tej dziedzinie, dlatego niezbędne będzie pozyskanie zewnętrznego know-how.
Prezydent zaznaczyła, że państwo potrzebuje własnych środków do zwalczania dronów, które coraz częściej pojawiają się nad krajem i stwarzają realne zagrożenie dla bezpieczeństwa. W jej ocenie społeczeństwo powinno mieć świadomość ryzyka związanego z brakiem odpowiednich mechanizmów obronnych. Władze zamierzają także korzystać z doświadczeń Ukrainy w zakresie zwalczania bezzałogowców.
Prezydent podkreśliła, że ukraińscy specjaliści należą do światowej czołówki w dziedzinie przechwytywania dronów, dlatego Mołdawia będzie starała się pozyskać od nich technologie i wiedzę. Zaznaczyła jednak, że warunkiem skutecznego wykorzystania takich rozwiązań jest stworzenie w kraju własnego zespołu ekspertów oraz podstawowego zaplecza know-how.