Zdjęcie: Pixabay
26-10-2026 09:51
W Mołdawii jest wielu inwestorów zainteresowanych produkcją dronów przechwytujących i innego sprzętu bezzałogowego do celów obronnych. Premier Vasile Tofan zapowiedział, że rząd pracuje nad przepisami regulującymi ten sektor, w tym produkcję urządzeń i wyposażenia podwójnego zastosowania. „Neutralność państwa nie musi oznaczać bezradności. Powinniśmy produkować taki sprzęt na miejscu, jeśli służy naszemu bezpieczeństwu, tworzy miejsca pracy i umożliwia eksport” – powiedział premier Mołdawii.
Tofan podkreślił, że Mołdawia nie będzie w stanie wytwarzać wszystkich rodzajów uzbrojenia, ale powinna rozwijać produkcję mniej ryzykownych technologii. Zainteresowanie inwestorów wiąże się, jego zdaniem, z zapleczem inżynieryjnym kraju. Branża motoryzacyjna odpowiada za niemal 20% mołdawskiego eksportu przemysłu przetwórczego, a kraj dysponuje kompetencjami w elektrotechnice, budowie maszyn i montażu skomplikowanych urządzeń.
Premier odrzucił argument, że uruchomienie produkcji dronów mogłoby narazić Mołdawię na rosyjskie ataki. „Nie powinniśmy ulegać panice i blokować inwestycji. Problemem jest Rosja, a jeśli zamierza wyrządzić nam krzywdę, znajdzie ku temu sposób” – stwierdził Tofan, wskazując, że rosyjskie działania już wcześniej przyniosły krajowi wiele szkód.
Kilka dni wcześniej, minister obrony Anatolie Nosatîi zapowiedział, że państwo nie będzie finansować budowy fabryk dronów ani innych zakładów produkujących sprzęt wojskowy. Inwestycje mają realizować prywatne firmy, a rząd chce przyciągnąć zagranicznych przedsiębiorców mających doświadczenie w tej branży. Przygotowywana ustawa ma objąć nie tylko drony, lecz także inne produkty podwójnego zastosowania, w tym wyposażenie i amunicję na potrzeby sił zbrojnych oraz instytucji państwowych.