Wiadomości

Błędne koło - problemy z odbudową na Ukrainie

Zdjęcie: Pixabay

Błędne koło - problemy z odbudową na Ukrainie

Dodał: Andrzej Widera

03-08-2026 12:54

Przeznaczanie publicznych funduszy na odbudowę szkół w przyfrontowych rejonach Ukrainy stało się przedmiotem ostrej krytyki ze strony analityków oraz organizacji pozarządowych. Inwestowanie ogromnych środków w budynki narażone na natychmiastowe zniszczenie przez rosyjski ostrzał ukazuje brak spójnej strategii oraz poważne luki w przepisach prawnych. Jak informuje "Suspilne", systemowy brak procedur szacowania ryzyka powoduje, że decyzje o przyznawaniu funduszy zapadają bez uwzględnienia realiów pola walki, co w konsekwencji prowadzi do marnotrawienia pieniędzy pomocowych - w tym z UE - i stwarza pole do nadużyć finansowych.

Instytucje odpowiedzialne za proces odbudowy opierają swoje decyzje na nieaktualnych wytycznych. Ukraiński resort rozwoju regionalnego  uzależnia przyznawanie środków od klasyfikacji obszarów, na których prowadzone są działania wojenne. Obowiązujące wytyczne teoretycznie wykluczają inwestycje w odległości mniejszej niż 30 kilometrów od linii frontu, jednak przepis ten jest powszechnie ignorowany pod pretekstem zaspokajania kluczowych potrzeb społeczności. Przedstawiciele samorządów przyznają przy tym, że nie przeprowadzają formalnych analiz zagrożeń, ponieważ prawo nie nakłada na nich takiego obowiązku. "Główny priorytet na dziś powinien być inny. Myślę, że w najbliższym czasie podejście do odbudowy zostanie bardzo poważnie zweryfikowane" – powiedział Serhij Suchomłyn, szef Agencji Odbudowy.

Konsekwencją braku strategicznego planowania są powtarzające się zniszczenia dopiero co odnowionych obiektów. Przykładem jest szkoła w miejscowości Stary Sałtiw w obwodzie charkowskim, której odbudowa pochłonęła ponad 203 miliony hrywien. Obiekt został zniszczony przez rosyjskie drony zaledwie dwa miesiące po zakończeniu prac. "Nie było sytuacji, że w okolicy trwały bombardowania, a my mimo to budowaliśmy. Przez miesiące panował tu względny spokój" – wyjaśnił Anton Palej, szef lokalnej administracji wojskowej w Starym Sałtiwie. Mimo zniszczenia budynku, lokalne władze natychmiast ogłosiły przetarg na budowę podziemnej placówki o wartości 141 milionów hrywien. Podobny los spotkał szkołę w Czuhujewie, odbudowaną za ponad 256 milionów hrywien i ponownie uszkodzoną podczas nalotu.

Oprócz bezpośredniego zagrożenia militarnego poważnym problemem pozostaje jawne zawyżanie kosztów materiałów budowlanych. Analizy organizacji Dozorro wykazały zawyżenie cen o 58 milionów hrywien przy odbudowie szpitala w Iziumie oraz o 144 miliony hrywien przy budowie centrum onkologii w Charkowie. Eksperci zwracają uwagę, że prowadzenie inwestycji w strefie bezpośrednich walk utrudnia późniejszą kontrolę faktycznego wykonania prac. "Dla wojskowych nie ma pieniędzy na podwyżki, ale na zawyżanie kosztorysów budowlanych fundusze się znajdują" – zauważył Dmytro Bułach, współzałożyciel Charkowskiego Centrum Antykorupcyjnego. Ewentualne unieważnienie kontraktów lub modyfikacja projektów następuje zazwyczaj dopiero pod naciskiem opinii publicznej, jak miało to miejsce w przypadku wstrzymania budowy podziemnego przedszkola w Starym Sałtiwie za 132 miliony hrywien.

Brak jednolitej ustawy o zasadach odbudowy sprawia, że cały proces opiera się na tymczasowych rozporządzeniach rządowych. "Gdy obszar ten nie jest uregulowany ustawowo, pojawiają się ryzyka i eksperymentalne projekty na poziomie rozporządzeń. Brak stabilności legislacyjnej tworzy luki korupcyjne" – podkreśliła Władysława Rudyka, ekspertka Centrum Antykorupcyjnego "Meża". Prace nad kompleksowymi przepisami zostały wstrzymane, co potęguje chaos decyzyjny w czasie, gdy ogólne potrzeby kraju na odbudowę ze zniszczeń wojennych szacowane są przez Bank Światowy na 588 miliardów dolarów.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.