Wiadomości

Białoruska opozycja ostrzega: uwolnienia za ustępstwa?

Zdjęcie: Pixabay

Białoruska opozycja ostrzega: uwolnienia za ustępstwa?

Andrzej Widera

26-10-2026 11:23

Jak poinformowały białoruskie media opozycyjne, 73 byłych białoruskich więźniów politycznych zaapelowało do przywódców Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i Norwegii o zwiększenie wysiłków na rzecz uwolnienia osadzonych i zakończenia represji na Białorusi. 

Sygnatariusze listu domagają się skoordynowanych działań dyplomatycznych, negocjacji oraz wywierania presji na władze w Mińsku. Według przywołanych przez nich danych obrońców praw człowieka w białoruskich więzieniach przebywa około 900 więźniów politycznych, a co najmniej 9 osób zmarło w czasie odbywania kary. Wielu osadzonych spędziło w więzieniu 5 lub 6 lat.

Autorzy apelu podkreślają, że uwolnienie więźniów nie może być jednorazowym gestem, po którym represje będą trwały nadal. Domagają się również gwarancji, że osoby wychodzące na wolność nie będą zmuszane do emigracji i zachowają możliwość powrotu do kraju. Z kolei pozostający w więzieniach nie powinni być narażeni na kolejne zatrzymania. Do listu mogą dołączać następni byli więźniowie polityczni.

Z kolei jak podaje "Nasza Niwa", do inicjatywy krytycznie odniósł się były więzień polityczny Eduard Palczys. Nie kwestionując konieczności uwolnienia wszystkich osadzonych, zwrócił uwagę na brak konkretnych propozycji dotyczących sposobu osiągnięcia tego celu. Jego zdaniem apel może zostać wykorzystany w zakulisowych rozmowach jako argument za łagodzeniem sankcji bez zapewnienia rzeczywistych ustępstw ze strony reżimu Łukaszenki. Palczys pyta, jakie mechanizmy miałyby zagwarantować ponowne nałożenie sankcji w razie złamania porozumień oraz jak powstrzymać kolejne aresztowania. Ostrzega również, że uwolnienie części więźniów nie powinno prowadzić do sytuacji, w której opozycjoniści zostaną wypchnięci na emigrację, a represje wobec pozostałych obywateli zejdą na dalszy plan.

O granicach negocjacji z reżimem mówiła także liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska. Opozycjonistka dopuszcza możliwość zniesienia niektórych amerykańskich sankcji w zamian za uwolnienie więźniów, ale sprzeciwia się powrotowi do normalnych stosunków z Łukaszenką. Jej zdaniem sankcje Unii Europejskiej powinny pozostać w mocy, dopóki nie dojdzie do głębszych zmian systemowych na Białorusi. Ostrzega, że zbyt daleko idące ustępstwa mogą zachęcać władze do ponownego zatrzymywania ludzi w celu wymuszania kolejnych korzyści. Wskazuje również na wsparcie Łukaszenki dla rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie i zagrożenia dla bezpieczeństwa państw UE.

Cichanouska odniosła się także do spotkania szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego z białoruskim ministrem spraw zagranicznych Maksimem Ryżankou podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Uznała, że sam kontakt nie oznacza uznania władz Łukaszenki, a rozmowy mogą służyć bezpieczeństwu Polski. Ich skuteczność należy jednak oceniać na podstawie konkretnych rezultatów, w tym kolejnych uwolnień więźniów i zaprzestania prowokacji na granicach. Według Cichanouskiej Łukaszenka wie, co musi zrobić, by doprowadzić do zniesienia sankcji: uwolnić więźniów politycznych, zakończyć represje i wycofać Białoruś z udziału w wojnie.
 


opr. wł.
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.