Zdjęcie: Pixabay
30-10-2026 13:55
Nowe regulacje dotyczące powszechnego monitoringu na Białorusi wpisują się w sukcesywnie poszerzany przez reżim Łukaszenki system kontroli i inwigilacji obywateli. Zgodnie z najnowszym dekretem Łukaszenki, montaż urządzeń państwowego systemu monitoringu wizyjnego na terenie nieruchomości wspólnych w budynkach wielorodzinnych nie będzie już wymagał zgody zgromadzenia właścicieli mieszkań. Przejęcie pełnej kontroli nad kamerami w przestrzeni mieszkaniowej bez zgody lokatorów faktycznie likwiduje ostatnie bariery prywatności, jakimi były dotąd klatki schodowe czy podwórza. Większość zapisów dekretu wejdzie w życie 31 stycznia 2027 roku.
Dodatkowo tamtejsze Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zyskało prawo żądania podłączenia już istniejących kamer rejestrujących miejsca publiczne do państwowego systemu, którego operatorem pozostaje Beltelecom. Zarządcy budynków oraz właściciele obiektów zostali zobowiązani do udostępnienia infrastruktury, zapewnienia dostępu do sieci elektrycznej oraz dbania o bezpieczeństwo sprzętu. Mieszkańcy zostali przy tym zwolnieni z kosztów utrzymania i eksploatacji systemu oraz opłat za prąd zużywany przez kamery umieszczone w domach wielorodzinnych – wydatki te zostaną sfinansowane z budżetu państwa, z wyjątkiem komercyjnych lokali użytkowych.
Rozszerzeniu uległa także lista instytucji uprawnionych do korzystania z nagrań. Zgromadzone dane z systemu, służące do identyfikacji osób na podstawie zdjęć i wideo, poszukiwania ludzi czy wykrywania przestępstw, trafią również do jednostek Sił Zbrojnych prowadzących działalność operacyjno-rozpoznawczą oraz chroniących obiekty krytyczne. Zgodnie z nowym prawem Beltelecom ma przechowywać materiały przez co najmniej miesiąc, choć resort spraw wewnętrznych będzie mógł wyznaczać odrębne terminy dla wybranych lokalizacji.
Nowe regulacje umożliwiają także wykorzystanie sieci kamer do automatycznego rejestrowania wykroczeń drogowych, z których wpływy z mandatów zasilą budżet państwa. Jednocześnie regionalne komitety wykonawcze oraz władze Mińska zostały zobowiązane do aktualizowania wykazów obiektów objętych obowiązkowym monitoringiem nie rzadziej niż raz w roku. Po fali protestów społecznych z 2020 roku władze konsekwentnie rozbudowują cyfrowe oraz prawne narzędzia służące do tłumienia przejawów oporu, sprawiając, że technologia staje się narzędziem masowego zastraszania i utrwalania władzy.