Zdjęcie: Wikipedia
23-06-2021 10:45
Białoruski premier Roman Gołowczenko powiedział, że Mińsk zareaguje na sankcje nałożone na obywateli i przedsiębiorstwa białoruskie."Ostrzegaliśmy, że sankcje nie pozostaną bez odpowiedzi. Teraz się przygotowujemy, odpowiednie służby analizują całą treść, dość gruby katalog z sankcjami wobec naszych obywateli, naszych przedsiębiorstw.
W związku z tym wybierzemy z zestawu środków, które opracowaliśmy wcześniej i o których przekazaliśmy naszym partnerom sygnały, stamtąd wybieramy najbardziej odpowiednie środki reakcji ”- powiedział Gołowczenko.
Według premiera decyzje o reakcji na sankcje zapadną wkrótce. Według Gołowczenki Białoruś oczekiwała decyzji w sprawie sankcji i nie wywołało to paniki. Wcześniej Gołowczenko zapowiedział wsparcie dla dotkniętych sankcjami i wezwał Zachód do zastanowienia się nad przyszłością ich biznesu na Białorusi. Według niego, na Białorusi działa prawie 300 firm litewskich, 250 cypryjskich, 200 ukraińskich, 160 łotewskich, 150 niemieckich, 140 polskich, 72 holenderskich.
„Oczywiście będziemy zmuszeni odejść od zachodnich towarów, od zachodnich technologii. Mogą stracić nasz rynek. Nawet jeśli nie jest tak duży, to jednocześnie wielkość importu inwestycyjnego z Unii Europejskiej to miliardy rocznie” – powiedział na początku czerwca.
Tymczasem MSZ Białorusi wydało oświadczenie dotyczące wprowadzenia sankcji przez Unię Europejską, Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię i Kanadę.
„To bluźnierstwo, że kolejna runda sankcji została opublikowana przez grupę krajów zachodnich w dniu pamięci i smutku, kiedy 80 lat temu „zjednoczona Europa”, kierowana przez hitlerowskie Niemcy, zaatakowała Związek Radziecki. W XXI wieku naród białoruski ponownie stał się poligonem doświadczalnym dla niespełnionych ambicji dominacji polityków europejskich. Trudno inaczej wytłumaczyć tak lekkomyślne działania” – można przeczytać w oświadczeniu MSZ.
Należy zauważyć, że sankcje zostały ogłoszone 21 czerwca, a 80 rocznica ataku III Rzeszy na ZSRR przypada 22 czerwca.
„Na tym tle oświadczenie UE wygląda jak otwarta kpina, kpina z logiki i zdrowego rozsądku: dziś UE wysłała nowy silny sygnał "wsparcia" dla narodu białoruskiego, wprowadzając nowe restrykcje. Jesteśmy pewni, że pracownicy przedsiębiorstw, które zostały objęte sankcjami, a także ich krewni, rodziny i inni Białorusini, słusznie docenią tak hojne „wsparcie” ze strony UE”.