Wiadomości

Bialacki o liczbie więźniów politycznych na Białorusi

Zdjęcie: Jana Sznipelson unsplash.com

Bialacki o liczbie więźniów politycznych na Białorusi

Dodał: Andrzej Widera

04-11-2026 10:48

Powrót Andrzeja Poczobuta na stałe na Białoruś może okazać się niebezpiecznym krokiem. Zdaniem noblisty i szefa centrum praw człowieka Wiasna Alesia Bialackiego sytuacja byłego więźnia politycznego jest wyjątkowa, ponieważ jego los pozostaje powiązany z relacjami dyplomatycznymi między Polską a Białorusią. Sam Bialacki nie widzi obecnie możliwości bezpiecznego powrotu do ojczyzny i ocenia, że po przekroczeniu jej granicy trafiłby do więzienia.

Bialacki odniósł się do zapowiedzi Poczobuta, byłego więźnia politycznego i działacza niezależnego Związku Polaków na Białorusi, który planuje ponownie zamieszkać w kraju w grudniu. Poczobut odzyskał wolność w kwietniu, w ramach wymiany między Mińskiem a Warszawą. We wrześniu odwiedził Białoruś, gdzie spotkał się z rodziną i działaczami swojej organizacji. Pod koniec października poinformował o zamiarze powrotu na stałe.

Zdaniem szefa Wiasny pozycja Poczobuta jest szczególna ze względu na zaangażowanie polskiego państwa i znaczenie relacji dwustronnych. „Jego sytuacja jest wyjątkowa, ponieważ stoi za nim całe państwo. Relacje gospodarcze i polityczne z Polską są powiązane z Andrzejem, a on sam doświadcza konsekwencji tych relacji” – ocenił Bialacki. Zwrócił jednocześnie uwagę na ryzyko związane z powrotem do kraju. „Gra z nieprzewidywalną stroną i systemem, który uważa cię za materiał jednorazowego użytku, jest niebezpieczna” – zaznaczył.

Bialacki nie liczy na podobne możliwości dla siebie ani innych białoruskich obrońców praw człowieka. Podkreślił, że represje obejmują również osoby aktywne za granicą, przeciwko którym wszczynane są postępowania karne. Według niego w ostatnich latach takich spraw było kilka tysięcy. W sierpniu wszczęto również postępowanie przeciwko niemu, a w kwietniu pojawiły się informacje o unieważnieniu jego białoruskiego paszportu. „Mój powrót oznaczałby więzienie. To stuprocentowo pewne. Dlatego skuteczniej będzie teraz mieszkać poza Białorusią. Jestem jednak przekonany, że nadejdzie czas, kiedy będę mógł wrócić” – powiedział laureat Pokojowej Nagrody Nobla.

Noblista oszacował również rzeczywistą liczbę osób więzionych na Białorusi z powodów politycznych. Jego zdaniem może ona przekraczać 1000 osób. Według danych Wiasny na 3 listopada status więźnia politycznego miało 887 osób. Bialacki uważa jednak, że oficjalne zestawienia nie obejmują wszystkich przypadków. Po wyjściu z więzienia wraz z innymi byłymi osadzonymi porównał znane listy z sytuacją w swojej kolonii karnej i zidentyfikował kolejnych skazanych, których wcześniej nie uwzględniano. Na tej podstawie ocenia, że do obecnej liczby należy doliczyć około 20 procent.
 


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.