Zdjęcie: Jegor Komarow unsplash.com
06-08-2026 11:23
W wywiadzie udzielonym "Europejskiej Prawdzie" ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar odniósł się do bieżącego stanu relacji między Warszawą a Kijowem, wskazując na pragmatyczne podłoże obaw polskich obywateli dotyczących ewentualnej akcesji jego kraju do Unii Europejskiej. Dyplomata ocenił, że chłodniejsze nastawienie wynika głównie z kalkulacji ekonomicznych związanych z konkurencją w branży transportowej oraz rolnictwie, a nie z niechęci politycznej.
Podkreślił również, że nad Wisłą naturalne jest oczekiwanie pełnego wypełnienia unijnych wymogów integracyjnych, na wzór drogi przebytej wcześniej przez Polskę. Spadek wskaźników poparcia społecznego mieści się ponadto w historycznych wzorcach wzajemnych stosunków. „Zawsze poziom wsparcia czy pozytywnego stosunku do Ukraińców był na poziomie dwudziestu kilku procent. Zawsze on wzrastał, kiedy mieliśmy jakieś poważne wydarzenia historyczne, czy to był Majdan, czy początek wojny”, wyjaśnił ambasador Wasyl Bodnar.
W trakcie rozmowy dyplomata stanowczo odrzucił pojawiające się w przestrzeni publicznej spekulacje na temat rzekomego zagrożenia masowymi, agresywnymi wystąpieniami wymierzonymi w ukraińską społeczność. Choć przyznał, że ogólne nastroje w społeczeństwie uległy pogorszeniu, za błędne uznał przypisywanie większości Polaków negatywnego nastawienia. „Ja myślę, że to przesada. To się robi specjalnie po to, żeby nakręcać opinię publiczną. Nie ma takich oznak, żeby były masowe wystąpienia przeciwko Ukraińcom”, powiedział Bodnar. Szef placówki ostrzegł jednak przed ryzykiem prowokacji ze strony ugrupowań politycznych, które w okresie przedwyborczym mogą wykorzystywać grupy kibiców lub ruchy ochrony granic do wywoływania napięć w miejscach większego skupiska ukraińskich pracowników.
Ambasador zwrócił uwagę, że mimo emocjonalnej debaty wokół spraw historycznych oraz sporu o postać Bandery, kluczowa współpraca wojskowa przebiega bez zakłóceń. Polska przygotowuje obecnie pięćdziesiąty pakiet wsparcia sprzętowego, finansuje zakupy amunicji trafiającej na front oraz aktywnie uczestniczy w inicjatywie czeskiej i międzynarodowych formatach zakupowych. Dodatkowo po incydentach rakietowych premier Donald Tusk zadeklarował analizę możliwości przekazania Kijowowi kolejnych pocisków do systemów obrony powietrznej Patriot. „Jeśli jedzie odpowiedni sprzęt czy wyposażenie, które pomaga dzisiaj bronić kraju, to musimy tylko dziękować Polsce, a nie szukać powodów do kolejnej kłótni”, podkreślił Wasyl Bodnar.