Zdjęcie: Wikipedia
25-03-2025 15:00
A co by było, gdyby Stany Zjednoczone zdecydowały się wycofać swój nuklearny parasol nad Europą? W jego następstwie Europa mogłaby doświadczyć zwiększonej agresji ze strony Rosji, co potencjalnie zagroziłoby istnieniu Unii Europejskiej, lub fali proliferacji broni jądrowej, która poważnie podważyłaby międzynarodowy porządek nierozprzestrzeniania broni jądrowej. Jednak większe oparcie się na istniejących zdolnościach nuklearnych na kontynencie – zwłaszcza na francuskim arsenale jądrowym – mogłoby pomóc zapobiec obu tym scenariuszom. Nawet ci, którzy zasadniczo nie sprzeciwiają się koncepcji francuskiego parasola, wyrażają obawy co do jego wykonalności.
Najczęściej dotyczą one uprawnień do użycia broni jądrowej, gotowości Francji do obrony sojuszników w przypadku niepowodzenia odstraszania oraz ogólnej wielkości francuskiego arsenału nuklearnego. Chociaż te obawy są uzasadnione, to jednak wyolbrzymiają problem. W rzeczywistości podobne niepewności istnieją również w odniesieniu do amerykańskiego parasola nuklearnego i nie powinny być traktowane jako istotne przeszkody.
Po pierwsze, to prezydent Stanów Zjednoczonych ma ostateczną decyzję w sprawie użycia broni jądrowej. Chociaż NATO posiada mechanizm konsultacyjny w postaci Grupy Planowania Nuklearnego, jest mało prawdopodobne, aby Stany Zjednoczone uzależniały swoje decyzje nuklearne od konsensusu całego sojuszu. Każda decyzja NATO w tej kwestii byłaby ostatecznie niewiążąca, ponieważ tylko prezydent USA ma najwyższe uprawnienia decyzyjne w sprawie użycia broni jądrowej. Podobnie, prezydent Francji posiada wyłączną władzę nad francarskimi siłami nuklearnymi, które obecnie nie są objęte konsultacjami nuklearnymi NATO, ponieważ Francja nie jest członkiem Grupy Planowania Nuklearnego.
Jednak nie ma powodów, dla których Francja nie mogłaby przyjąć podejścia podobnego do Stanów Zjednoczonych – zgadzając się na informowanie i konsultowanie się z sojusznikami w czasie pokoju, przy jednoczesnym zachowaniu ostatecznej decyzji w sprawie użycia broni jądrowej. Potencjalnie taki organ konsultacyjny mógłby być wyłącznie europejski, co wpisywałoby się w długoterminowy cel Francji, jakim jest strategiczna autonomia. Co więcej, nie ma żadnej gwarancji, że Waszyngton rzeczywiście przyszedłby Europie z pomocą w sytuacji kryzysowej.
Komentarz ALexandra Sorga na łamach War on the Rocka - link do całości w źródle