Zdjęcie: Wikipedia
01-04-2025 15:00
Zaniepokojona sposobem, w jaki prezydent Donald Trump radzi sobie z kwestią Ukrainy, Europa spieszy się z poprawą swoich sił zbrojnych. „Wydawajcie, wydawajcie, wydawajcie na obronność i odstraszanie” – powiedziała duńska premier Mette Frederiksen dziennikarzom na początku tego miesiąca.
Tego samego dnia, gdy Frederiksen wygłosiła swoje uwagi, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przedstawiła plan, który – przynajmniej teoretycznie – może odblokować setki miliardów euro na wydatki na obronność. Najważniejsze jest to, że przyszły rząd Niemiec planuje znaczną rozbudowę armii, zwalniając wszelkie wydatki obronne przekraczające 1 procent produktu krajowego brutto z konstytucyjnego hamulca zadłużenia. Niemal każdego dnia pojawiają się nagłówki informujące o nowych inicjatywach dotyczących wydatków na europejską obronność.
Rynki zwróciły na to uwagę. Brytyjska BAE Systems, francuski Thales, niemiecki Rheinmetall, szwedzki Saab – główne europejskie koncerny zbrojeniowe odnotowały ostatnio gwałtowne wzrosty na giełdach europejskich, znacznie przewyższając swoich amerykańskich konkurentów.
Artykuł z amerykańskiego punktu widzenia na łamach Hudson Institute - link do całości w źródle