Zdjęcie: fot. Maciej Bujak KPRP
25-01-2026 12:00
W Wilnie odbywają się uroczystości upamiętniające 163 rocznicę powstania z lat 1863–1864, w których uczestniczą prezydenci Litwy, Polski i Ukrainy. Do litewskiej stolicy przybyli prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wraz z małżonką Ołeną Zełenską oraz prezydent Polski Karol Nawrocki z żoną Martą. Gospodarzem obchodów jest prezydent Litwy Gitanas Nausėda, któremu towarzyszy pierwsza dama Diana Nausėdienė.
Program uroczystości obejmuje mszę w katedrze wileńskiej oraz złożenie wieńców w kaplicy na Cmentarzu na Rossie, gdzie spoczywają przywódcy powstania Zygmunt Sierakowski i Konstanty Kalinowski, a także osiemnastu uczestników zrywu, których szczątki odnaleziono w 2017 roku na Górze Giedymina. W wydarzeniach biorą udział również premier Inga Ruginienė oraz przewodniczący Seimasu Juozas Olekas. Dla prezydenta Nawrockiego jest to druga wizyta na Litwie, natomiast Wołodymyr Zełenski od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę gości w tym kraju po raz piąty, a łącznie po raz siódmy.
W trakcie pobytu w Wilnie prezydent Zełenski uhonorował litewskiego ministra spraw zagranicznych Kęstutisa Budrysa ukraińskim orderem „Za zasługi”, przyznawanym za wkład w rozwój współpracy międzypaństwowej oraz wsparcie suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy. Ukraiński przywódca apelował także do sojuszników o wzmocnienie obrony powietrznej, informując o skali ostatnich rosyjskich ataków.
„Tylko w tym tygodniu Rosja użyła ponad 1700 dronów uderzeniowych, ponad 1380 kierowanych bomb lotniczych oraz 69 rakiet różnych typów” – powiedział, podkreślając, że „systemy obrony przeciwrakietowej są potrzebne codziennie”. Jak przekazał mer Kijowa Witalij Kliczko, po ataku z 24 stycznia bez ogrzewania pozostaje 1676 budynków mieszkalnych, a mrozy i kolejne naloty utrudniają prace naprawcze. Zełenski odniósł się również do rozmów prowadzonych przy mediacji Stanów Zjednoczonych, zaznaczając, że choć nie przyniosły przełomu, były konstruktywne, a strony uzgodniły kolejne spotkanie w przyszłym tygodniu w Abu Zabi.
Prezydent Gitanas Nausėda, spotykając się z prezydentem Karolem Nawrockim, podkreślił, że Europa musi wziąć na siebie większą odpowiedzialność za swoją obronność. Prezydent Nausėda powiedział, że Litwa i Polska konsekwentnie wspierają działania na rzecz wzmocnienia więzi transatlantyckich, które pozostają kluczowym gwarantem bezpieczeństwa europejskiego.
Przywódcy Polski i Litwy omawiali wspólną rolę obu państw w reagowaniu na długoterminowe zagrożenia w Europie, podkreślając znaczenie współpracy w ramach UE i NATO oraz silnych relacji transatlantyckich. Zwrócono uwagę na potrzebę większej odpowiedzialności Europy za własne bezpieczeństwo. W rozmowach poruszono także współpracę gospodarczą, wskazując Polskę jako kluczowego partnera handlowego Litwy oraz akcentując znaczenie wspólnych inicjatyw w obronności, technologiach, energetyce, innowacjach oraz rozwoju strategicznych połączeń transportowych i energetycznych dla stabilności regionu.
Aktualizacja, godz. 17:30
Głowy państw oddały hołd uczestnikom zrywu niepodległościowego na Cmentarzu na Rossie w Wilnie, gdzie spoczywają m.in. przywódcy powstania Zygmunt Sierakowski i Konstanty Kalinowski oraz osiemnastu powstańców, których szczątki odnaleziono w 2017 roku na Górze Giedymina. Powstanie, obejmujące ziemie dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów, w tym Litwę, Królestwo Polskie, Białoruś oraz część Ukrainy, było najdłuższym i najbardziej intensywnym ruchem narodowo-społecznym przeciwko władzy Imperium Rosyjskiego w XIX wieku. Choć zostało stłumione, zachowało trwałe znaczenie symboliczne dla narodów regionu.
Centralnym punktem dnia były uroczyste msze w wileńskiej archikatedrze. Litewski przywódca podkreślił w swoim wystąpieniu, że przykład Ukrainy dowodzi, iż dążenie do wolności jest niemożliwe do zdławienia. Jak powiedział, „odziedziczona tradycja wolności na zawsze oddzieliła nasze narody od Rosji, która mimo wysiłków nie była w stanie zburzyć tej niewidzialnej, lecz niezwykle trwałej granicy”.
Po południu prezydenci spotkali się na wspólnej konferencji prasowej. Gitanas Nausėda poinformował, że Wołodymyr Zełenski przedstawił aktualny stan rozmów pokojowych prowadzonych z inicjatywy prezydenta USA Donalda Trumpa. Litewski prezydent zaznaczył, że Rosja konsekwentnie unika zobowiązań prowadzących do sprawiedliwego i trwałego pokoju oraz odrzuca zawieszenie broni jako pierwszy krok ku jego osiągnięciu. Podkreślił również, że wszelkie przyszłe porozumienia muszą gwarantować Ukrainie niepodległość, suwerenność i integralność terytorialną, a celem Litwy pozostaje członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej do 2030 roku.
Wołodymyr Zełenski akcentował konieczność dalszej współpracy państw regionu w obronie suwerenności i bezpieczeństwa. „Ukraina powinna być w Unii Europejskiej i wszyscy traktujemy jej członkostwo jako priorytet”, powiedział. Informował także o rozmowach prowadzonych w Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz apelował o utrzymanie presji sankcyjnej na Rosję. Jak zaznaczył, „Europa musi być wystarczająco zdecydowana, by kontynuować sankcje, a rosyjskie tankowce transportujące ropę, także przez Morze Bałtyckie, powinny zostać całkowicie zatrzymane”.
Prezydent Karol Nawrocki zwrócił uwagę na ciągłe zagrożenie, jakie Rosja stanowi dla regionu. Podkreślił, że droga pamięci łącząca Warszawę i Wilno jest wspólnym doświadczeniem wolności i zniewolenia. Przypominając wydarzenia z 1863 roku, mówił, iż był to manifest nie jednego, lecz trzech narodów. „Walczono o prawo do decydowania o sobie bez imperialnego nadzorcy. 1863 rok to manifest polskiej niezgody. Nie manifest szaleństwa, ale miłości do ojczyzny”, stwierdził, dodając, że choć powstanie zakończyło się klęską militarną, stanowiło zwycięstwo moralne, które obudziło sumienia narodów.
Podczas konferencji Wołodymyr Zełenski podziękował Litwie i Polsce za wsparcie ukraińskiej energetyki, pomoc humanitarną oraz współpracę w zakresie obrony powietrznej. Zaznaczył, że obecność przedstawicieli wolnej Białorusi na uroczystościach jest znakiem nadziei na przyszłość tego kraju w Europie.
Aktualizacja, godz. 23:55
W wileńskich uroczystościach wzięła również udział Swiatłana Cichanouska, stojąca na czele Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego. W wydarzeniach uczestniczyli także doradcy Swiatłany Cichanouskiej, Franak Wiaczorka i Denis Kuczyński, oraz przedstawiciele białoruskiej społeczności Wilna.
Liderka białoruskich sił demokratycznych podkreśliła znaczenie obecności rodaków podczas uroczystości, dziękując za wspólne uczczenie pamięci. „Dziękuję każdemu, kto przyszedł dziś na te obchody. Wasza obecność jest dowodem, że pamięć o walce o wolność żyje w sercach Białorusinów, niezależnie od tego, gdzie się znajdujemy” – powiedziała.
W swoim wystąpieniu zwróciła uwagę na aktualność dziedzictwa powstania z XIX wieku w kontekście współczesnych dążeń społeczeństwa białoruskiego. Jak zaznaczyła, pamięć o wydarzeniach z lat 1863–1864 pozostaje żywa w czasie, gdy Białorusini nadal zabiegają o wolność, niezależność i demokratyczną przyszłość kraju. Odwołując się do postaci Kastusia Kalinowskiego, dodała: „Jego spuścizna przypomina, że walka o godność i prawa człowieka jest wartością wspólną, łączącą kolejne pokolenia”.