Zdjęcie: Pixabay
27-07-2026 09:20
Reżim Łukaszenki wciąż szuka wsparcia na arenie międzynarodowej, próbując narzucić własną narrację w sporze o ochronę środowiska. W trakcie 48. sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO w koreańskim Pusan, wiceszef wydziału współpracy międzynarodowej białoruskiego resortu środowiska Jewgienij Korzun zaapelował do struktur unijnej organizacji o podjęcie roli mediatora w relacjach z Warszawą.
Strona białoruska przekonuje, że zbudowana przez Polskę bariera graniczna – stanowiąca odpowiedź na wywołany przez reżim Łukaszenki kryzys migracyjny – zagraża unikalnej ekosystemowej integralności Puszczy Białowieskiej. „Jesteśmy przekonani, że wszelkie kwestie związane z Puszczą Białowieską powinny być rozwiązywane wyłącznie na stopie zawodowej oraz w ścisłej zgodności z międzynarodowymi umowami środowiskowymi” – mówił Korzun.
Przedstawiciele białoruskiego ministerstwa deklarują gotowość do natychmiastowego powrotu do rozmów na poziomie technicznym i eksperckim, przekonując o konieczności prowadzenia dialogu wolnego od polityki. Mińsk wyraził przy tym aprobatę dla planów przeprowadzenia misji monitorującej UNESCO w regionie przygranicznym, zapowiadając gotowość do przyjęcia ekspertów zagranicznych na początku 2027 roku. Władze Białorusi, które same doprowadziły do destabilizacji na granicy i paraliżu dotychczasowych relacji dyplomatycznych, próbują obecnie kreować się na obrońców dziedzictwa przyrodniczego, apelując o pomoc w przełamaniu impasu.