Zdjęcie: Pixabay
05-01-2026 08:46
Według portalu Hromadskie, ukraińska gospodarka w 2025 roku rozwijała się wolniej, niż oczekiwano, pozostając pod silnym wpływem wojny i ograniczeń infrastrukturalnych. Po dziewięciu miesiącach wzrost PKB wyniósł 1,3 procent, a prognozy do końca roku mówią o możliwym wyniku na poziomie około 2 procent, głównie dzięki opóźnionym zbiorom i ich późniejszemu eksportowi. Inflacja sięgnęła 15 procent, choć pod koniec roku tempo wzrostu cen spadło do 9,3 procent w wyniku działań Narodowego Banku Ukrainy stabilizujących kurs hrywny. Mimo to koszty życia rosły, a wydatki na świąteczny stół były wyższe o ponad 10 procent niż rok wcześniej.
Eksperci wskazują, że funkcjonowanie gospodarki w dużej mierze opiera się na zagranicznej pomocy finansowej w wysokości około 40 miliardów dolarów rocznie. Ekonomista Ołeh Hetman podkreślał, że środki te pozwalają jedynie utrzymać równowagę finansową państwa, ale nie dają powodu do silniejszego pobudzania aktywności gospodarczej i wsparcia biznesu.
Najlepiej radziły sobie budownictwo, które wzrosło o 16 procent, oraz przemysł obronny, choć jego rzeczywista skala pozostaje przedmiotem rozbieżnych opinii. Ministerstwo Obrony mówi o wielokrotnym zwiększeniu potencjału produkcyjnego, podczas gdy przedstawiciele branży wskazują, że faktyczna produkcja jest znacznie niższa. Jednocześnie metalurgia pozostaje na poziomie ponad dwukrotnie niższym niż przed wojną i nie odnotowała wyraźnej poprawy względem 2024 roku.
Poważnym obciążeniem dla gospodarki była sytuacja w energetyce i transporcie. Rosyjskie ataki ograniczyły dostępne moce wytwórcze energii elektrycznej do około 10–12 GW, co prowadziło do przerw w dostawach prądu i hamowało działalność przemysłu. Z kolei przewozy towarowe Ukrzaliznyci spadły niemal o połowę, generując wielomiliardowe straty i konieczność wsparcia z budżetu państwa.
Rolnictwo utrzymało względną stabilność mimo trudnych warunków. Zbiory zbóż i roślin oleistych wyniosły około 78 milionów ton, co w realiach wojennych uznawane jest za wystarczające dla bezpieczeństwa żywnościowego i eksportu. Jednocześnie całkowita produkcja rolna spadła, a sektor zmagał się z problemami klimatycznymi, ograniczeniami eksportowymi oraz rosnącymi kosztami energii i przetwarzania.
Coraz większym wyzwaniem pozostaje rynek pracy. Od początku pełnoskalowej wojny Ukraina utraciła około 40 procent osób w wieku produkcyjnym, co doprowadziło do deficytu pracowników. Firmy reagowały podwyżkami płac, a średnie wynagrodzenie wzrosło w 2025 roku o 20 procent do 27,5 tysiąca hrywien. Prognozy na 2026 rok pozostają ostrożne i w dużej mierze zależne od przebiegu wojny. Przy jej kontynuacji ekonomiści spodziewają się minimalnego wzrostu PKB, natomiast zakończenie działań zbrojnych mogłoby znacząco poprawić perspektywy gospodarcze.