Zdjęcie: Flickr
23-08-2026 12:00
Wciąż utrzymuje się niski stan wody tak na mołdawskim odcinku Dniestru, jak i powyżej. Dopływ wody do zbiornika w Nowodniestrowsku na Ukrainie spadł do historycznego minimum wynoszącego zaledwie 14 metrów sześciennych na sekundę, podczas gdy średnia z ostatnich dni wynosi zaledwie połowę wartości rejestrowanych na początku miesiąca.
Drastyczny niedobór wymusił już ograniczenie zrzutów wody ze zbiornika w Dubosarach, a prognozy wskazują na konieczność dalszej redukcji do 65 metrów sześciennych na sekundę. Postępująca susza stanowi bezpośrednią konsekwencję trudnej sytuacji, która pod koniec lipca skłoniła mołdawski rząd do wprowadzenia 30-dniowego stanu podwyższonej gotowości w sektorze energetycznym i hydrologicznym.
Mimo zapowiadanego lekkiego ochłodzenia, w większości kraju utrzymują się wysokie temperatury sięgające 32 stopni Celsjusza, co dodatkowo obciąża bilans wodny. W odpowiedzi na narastające zagrożenie władze stolicy przygotowują rozwiązania awaryjne. „Jesteśmy gotowi uruchomić w stacji poboru wszystkie ostatnio zainstalowane pompy, aby ujęcie nie przerwało pracy i nadal dostarczało wodę mieszkańcom” – zadeklarował burmistrz Kiszyniowa Ion Ceban. Stołeczny samorząd pozostaje w stałym kontakcie z szefem rządu.
„Sytuacja staje się coraz bardziej napięta dla całego ekosystemu rzeki, dostaw wody oraz zarządzania zasobami wodnymi” – ostrzegł minister środowiska Gheorghe Hajder. Mołdawskie służby prowadzą ciągły monitoring i współpracują z instytucjami na Ukrainie, a na koniec miesiąca zaplanowano nadzwyczajne spotkanie obu stron w celu oceny danych i ustalenia ewentualnych działań zaradczych. Jednocześnie resort zaapelował do mieszkańców, przedsiębiorców i lokalnych władz o odpowiedzialne gospodarowanie zasobami, ograniczenie strat w sieciach i nieuzasadnionego zużycia wody.