Zdjęcie: Pixabay
07-10-2026 14:20
Kiszyniów odrzuca propagandowe manipulacje Moskwy i ostrzega przed nasileniem działań dezinformacyjnych w miarę zbliżania się Mołdawii do Unii Europejskiej. Początkiem kampanii dezinformacyjnej była wypowiedź szefowej dyplomacji Unii Europejskiej Kaji Kallas, która po posiedzeniu Rady Stowarzyszenia Mołdawia-UE zapewniła, że nierozwiązany problem Naddniestrza nie zablokuje akcesji kraju do wspólnoty.
Wskazując na niestabilność obecnego modelu gospodarczego regionu, unijna polityk podkreśliła wagę działań reintegracyjnych Kiszyniowa. Na te słowa natychmiast zareagowała ambasada Rosji, ogłaszając, że Bruksela zaakceptowała stacjonowanie rosyjskich żołnierzy w Naddniestrzu jako gwaranta stabilności.
Do twierdzeń rosyjskiej placówki odniósł się mołdawski wicepremier do spraw reintegracji Valerii Chiveri, zarzucając Moskwie celową manipulację pozytywnym przekazem z Unii Europejskiej. Przypomniał o zobowiązaniach podjętych przez Rosję na szczycie w Stambule w 1999 roku, które nakazywały całkowite wycofanie jej sił z Naddniestrza. Wicepremier dodał, że zarówno misja rozjemcza utworzona na mocy porozumienia z 1992 roku, jak i nielegalnie stacjonująca Grupa Operacyjna Wojsk Rosyjskich muszą opuścić Mołdawię.
Z kolei o niebezpieczeństwie związanym z nadchodzącymi etapami negocjacji akcesyjnych mówią również inni członkowie gabinetu. Premier Vasile Tofan ostrzegł, że im bliżej kluczowych decyzji – w tym otwarcia nowych obszarów negocjacyjnych w 2027 roku i finalizacji rozmów – tym bardziej widoczne będą próby destabilizacji państwa przez zewnętrznych aktorów. „Powinniśmy być gotowi na to, że propaganda mocno przybierze na sile i będzie próbowała zepchnąć nas z tej drogi” – zaznaczył Vasile Tofan, szef mołdawskiego rządu. Wskazał przy tym 28 października jako istotny moment w harmonogramie integracyjnym, wymagający szczególnej odporności na prowokacje.
Na konkretne mechanizmy manipulacji w przestrzeni internetowej zwraca uwagę mołdawskie Centrum Komunikacji Strategicznej i Zwalczania Dezinformacji (StratCom). Celem ataków na anonimowych kanałach w mediach społecznościowych stało się wsparcie wojskowe przekazane Kiszyniowowi przez Norwegię pod koniec września, obejmujące sprzęt, usługi i szkolenia. Propagandziści przedstawiają proces unowocześniania armii jako przygotowania do wojny, wykorzystując technikę odwracania odpowiedzialności i wywoływania strachu. Instytucja ostrzega, że wycięte z kontekstu informacje służą do dyskredytowania partnerstw obronnych oraz osłabiania społecznego poparcia dla reform wojskowych.