Zdjęcie: Wikipedia
12-08-2023 11:55
Współrządzący na Litwie Ruch Liberalny wzywa swoich partnerów koalicyjnych, konserwatystów, do powrotu do porozumienia w sprawie polityki zagranicznej przed jesienną sesją Sejmu, w związku z eskalacją kwestii Białorusi. "Wraz z rozpoczęciem jesiennej sesji Seimasu, program polityczny zostanie przyćmiony przez budżet, energetykę, obronność i inne kwestie, więc nie ma lepszego czasu na przyjęcie ponadpartyjnego porozumienia w sprawie polityki zagranicznej niż teraz, przed rozpoczęciem sezonu politycznego" - powiedział przedstawiciel liberałów Eugenijus Gentvilas.
Z kolei poseł Raimundas Lopata, członek sejmowego Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, powiedział, że porozumienie w sprawie polityki zagranicznej jest konieczne, "ponieważ państwo litewskie nie może osiągnąć dobrych stosunków z białoruską opozycją na uchodźstwie. Niektórzy politycy i do pewnego stopnia rząd mają tendencję do zrażania Białorusinów poprzez nakładanie na nich takich samych lub podobnych obostrzeń, jakie państwo nakłada na obywateli Rosji".
Žygimantas Pavilionis, szef parlamentarnej Komisji Spraw Zagranicznych, ma nadzieję, że politycy powrócą do porozumienia na początku sesji jesiennej. Powiedział, że tekst jest gotowy, ale "musimy tylko przyjrzeć mu się ponownie, sprawdzić nastroje wszystkich partii opozycyjnych i iść naprzód".
Partie rozpoczęły prace nad porozumieniem w sprawie polityki zagranicznej wiosną ubiegłego roku, ale spory dotyczące treści dokumentu utknęły w martwym punkcie. Opozycyjny Związek Rolników i Zielonych zdecydował się go nie podpisywać. Przedstawiciele opozycji, komentując porozumienie, stwierdzili, że najbardziej kontrowersyjnym aspektem projektu jest definicja stosunków z Chinami i Tajwanem, a także zauważyli, że chcą położyć większy nacisk na interesy litewskie.