Zdjęcie: Wikipedia
14-05-2026 14:46
Łotewska linia lotnicza airBaltic odnotowała stratę w wysokości 70 mln euro za pierwszy kwartał 2026 roku, co stanowi ponad dwukrotne pogorszenie wyniku w stosunku do roku ubiegłego. Kierownictwo spółki tłumaczy tę zapaść splotem niekorzystnych czynników geopolitycznych i ekonomicznych: gwałtownie rosnącymi cenami paliwa w związku z konfliktem w Iranie, wahaniami kursów walut oraz kosztowną obsługą zadłużenia. Mimo wzrostu obrotów, ujemny wynik finansowy pogłębił niepokój o stabilność narodowego przewoźnika, zmuszając zarząd do zachowania skrajnej ostrożności w relacjach z kredytodawcami.
W obliczu realnego zagrożenia utraty płynności, łotewski parlament zatwierdził nadzwyczajną pożyczkę w wysokości 30 mln euro. Środki te nie stanowią jednak ostatecznego rozwiązania problemów, lecz pełnią funkcję kroplówki finansowej, która ma dać spółce czas na znalezienie inwestora strategicznego. Obecnie linia z trudem utrzymuje wymagany przez obligatariuszy poziom rezerw gotówkowych (minimum 25 mln euro), ratując się agresywną przedsprzedażą biletów na przyszłe sezony oraz twardymi negocjacjami z dostawcami w celu odroczenia płatności.
Przyszłość narodowego przewoźnika pozostaje pod znakiem zapytania, a rząd uzależnia dalszą pomoc od radykalnej restrukturyzacji. Minister transportu Atis Švinka zapowiedział, że jakiekolwiek kolejne nakłady z budżetu państwa będą możliwe wyłącznie po przedstawieniu nowego, wiarygodnego modelu biznesowego. Zarząd linii musi do końca maja opracować plan naprawczy, który przekona decydentów, że firma jest w stanie odzyskać rentowność i przetrwać w skrajnie niestabilnym otoczeniu rynkowym.