Zdjęcie: Flickr
07-10-2026 08:34
Litewscy posłowie odrzucili wczoraj projekt ustawy, który miał skrócić dopuszczalny czas tranzytu rosyjskich samochodów osobowych z obecnych 24 do zaledwie 6 godzin. Choć problem łamania zasad narasta w lawinowym tempie, na drodze do wprowadzenia obostrzeń stanęło unijne prawo.
Tylko w 2025 roku służby graniczne odnotowały 1493 przypadki złamania reżimu tranzytowego przez obywateli Rosji, co oznacza ponad czterokrotny skok w porównaniu z 360 naruszeniami z 2024 roku. Inicjator odrzuconych zmian, poseł i były minister obrony, Arvydas Anušauskas, argumentował, że mimo ogólnego spadku ruchu, skala zjawiska pozostaje niepokojąca. „Zmniejszyła się liczba Rosjan podróżujących samochodami osobowymi przez Litwę , ale wciąż 10 tysięcy aut przekracza litewskie granice, a niektórzy dopuszczają się naruszeń, znacznie przekraczając czas pobytu na Litwie” – przekonywał pomysłodawca zaostrzenia regulacji.
Główną przeszkodą dla zwolenników twardszej polityki okazały się obowiązujące przepisy europejskie. Szef parlamentarnej komisji spraw zagranicznych Remigijus Motuzas przyznał, że obecna sytuacja geopolityczna bezwzględnie wymaga wzmocnionej kontroli, jednak zablokował nowelizację z powodów czysto formalnych. „Liczba godzin jest określona w rozporządzeniu Unii Europejskiej, w odpowiednim artykule, i dlatego nie możemy zmieniać tego rozporządzenia krajowymi aktami prawnymi. Z tego co wiem, trwają dyskusje z Komisją Europejską na temat zmiany, ale obecnie jest to niemożliwe” – wyjaśnił deputowany. Propozycję poparło jedynie 34 posłów, 13 zagłosowało przeciw, a 25 wstrzymało się od głosu.