Zdjęcie: Pixabay
28-12-2021 11:27
W ciągu najbliższych lat Estonia planuje znacznie zwiększyć bezpieczeństwo w swoich zagranicznych placówkach dyplomatycznych. Zabezpieczenie systemów informatycznych i komunikacji między ambasadami a Ministerstwem Spraw Zagranicznych jest zadaniem bardziej skomplikowanym niż bezpieczeństwo fizyczne.
Biuro rządowe opracowało specjalny wskaźnik bezpieczeństwa konsulatów zagranicznych, z którego wynika, że w przyszłym roku wskaźnik bezpieczeństwa w konsulatach zagranicznych wyniesie 23,3 procent, a za trzy lata powinien wynieść 87,5 procent. Do 2031 roku wskaźnik ten powinien wynieść 100 procent.
Nie oznacza to jednak, że estońskie przedstawicielstwa będą chronione przed wszystkimi i wszystkim. Szef departamentu bezpieczeństwa dyplomatycznego MSZ Hendrik Lõbu powiedział, że wymagania są różne dla każdego konsulatu. Przedstawicielstwa zagraniczne mają również różne kierunki działania, na przykład stałe przedstawicielstwo przy NATO wymaga innych warunków niż ambasada w Korei Południowej.
"Wskaźnik bezpieczeństwa składa się z bezpieczeństwa fizycznego, rozwiniętych systemów połączeń i bezpieczeństwa informacji" - zauważył Lõbu. Ministerstwo nie będzie publikować kosztów osiągnięcia tych celów, ponieważ nie wiadomo w jakim kierunku rozwinie się technologia w następnej dekadzie.
"Inną sprawą jest to, że nie chcemy zdradzać naszych kluczowych kwestii naszym potencjalnym wrogom" - powiedział Lõbu, dodając, że specjaliści mogą sobie poradzić z bardzo małą ilością informacji. "Jeśli znają wielkość estońskiej reprezentacji i otrzymają pewien przegląd tego, co chcemy zrobić, mogą raczej łatwo przewidzieć, co chcemy pozyskać i czego nam obecnie brakuje".