Zdjęcie: Wikipedia
08-06-2026 10:35
Po raz pierwszy od serii incydentów związanych z naruszeniami łotewskiej przestrzeni powietrznej lotnictwo NATO zestrzeliło drona, który wleciał nad terytorium kraju. Operację przeprowadziły francuskie myśliwce uczestniczące w natowskiej misji patrolowania przestrzeni powietrznej państw bałtyckich.
Do zdarzenia doszło w Łatgalii. Według informacji przekazanych przez lokalne władze dron został strącony na terenie gminy Nautrēni, pomiędzy Rzeżycą a Korsówką (Kārsava). Służby prowadzą działania mające na celu odnalezienie i zabezpieczenie szczątków maszyny. Łotewskie Siły Zbrojne podały, że bezzałogowiec znalazł się w przestrzeni powietrznej kraju w wyniku zakłóceń elektronicznych związanych z działaniami wojennymi prowadzonymi przez Rosję.
W związku z incydentem w kilku wschodnich regionach Łotwy ogłoszono alarmy dotyczące możliwego zagrożenia z powietrza. Ostrzeżenia objęły między innymi okolice Rzeżycy, Lucyna, Alūksne i Bołowska (Balvi). Mieszkańcom zalecono pozostanie w budynkach, stosowanie zasady dwóch ścian oraz śledzenie oficjalnych komunikatów. Służby apelowały również, by nie zbliżać się do podejrzanych obiektów i zgłaszać ich zauważenie pod numer alarmowy. Łotewskie wojsko przypomniało, że od początku rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie podobne incydenty mogą się powtarzać.
Podobny incydent odnotowano w Mołdawii. W nocy dron przekroczył granicę, a jego fragmenty odnaleziono później na polu w pobliżu miejscowości Łopatna koło Orgiejowa. Ślady znalezione na miejscu wskazywały na wcześniejszą eksplozję. Mołdawskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że obiekt został wykryty przez systemy obserwacji armii oraz mechanizmy monitoringu transgranicznego, a obecnie trwa analiza szczątków mająca ustalić pochodzenie maszyny i okoliczności zdarzenia.
Resort obrony w Kiszyniowie zwrócił uwagę, że tego samego dnia Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Ukrainę z wykorzystaniem dronów i rakiet. Z kolei mołdawskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało, że według wstępnych ustaleń bezzałogowiec, który eksplodował w rejonie Orgiejowa, najprawdopodobniej był pochodzenia ukraińskiego. Jednocześnie podkreślono, że odpowiedzialność za sytuacje, w których drony trafiają na terytorium Mołdawii, ponosi Rosja jako państwo prowadzące wojnę przeciwko sąsiedniemu krajowi. Władze zaznaczyły również, że pozostają w stałym kontakcie ze stroną ukraińską i kontynuują dokumentowanie całego incydentu.
Aktualizacja, godz. 12:30
Podczas konferencji prasowej minister obrony Raivis Melnis oraz przedstawiciele sił zbrojnych poinformowali, że bezzałogowiec dostał się do łotewskiej przestrzeni powietrznej w wyniku działań rosyjskich systemów walki elektronicznej. Obiekt został wykryty rano przez wojskowe systemy monitoringu, po czym w powietrze poderwano myśliwce NATO stacjonujące w Szawlach na Litwie. Po potwierdzeniu tożsamości celu przez pilotów podjęto decyzję o jego zestrzeleniu nad gminą Bērzgale w rejonie Rzeżycy. Według władz incydent nie spowodował ofiar ani szkód, a służby prowadzą obecnie analizę szczątków maszyny w celu ustalenia jej dokładnego typu i przeznaczenia.
Łotewskie Ministerstwo Obrony podkreśliło, że mimo skutecznej neutralizacji zagrożenia sytuacja przy wschodniej granicy pozostaje napięta. Jeszcze tego samego dnia ponownie ogłoszono ostrzeżenia dla części regionów przygranicznych. Łotwa zwraca uwagę, że przypadki naruszeń przestrzeni powietrznej mogą wynikać zarówno z zakłóceń nawigacyjnych wywołanych systemami WRE, jak i prób sprawdzania reakcji państw NATO. Rząd odrzucił jednocześnie pojawiające się w przestrzeni publicznej tezy sugerujące wykorzystywanie łotewskiej przestrzeni powietrznej przez ukraińskie drony do ataków na Rosję, określając je jako element rosyjskiej dezinformacji.