Zdjęcie: Pixabay
23-12-2022 09:45
Według estońskiego ministra środowiska Madisa Kallasa planowana przez Ministerstwo Środowiska dotacja na zakup do 5 tys. euro nie skłoni ludzi do masowego kupowania samochodów elektrycznych. Jednocześnie, jego zdaniem, poświęcony temu program o łącznej wartości dziewięciu milionów euro to krok we właściwym kierunku.
Ministerstwo Środowiska przedstawiło w środę projekt rozporządzenia, zgodnie z którym Estonia pokryje do 5 tys. euro ceny pojazdów o zerowej emisji, które osoby fizyczne lub firmy kupują w ramach niedawnej rundy wsparcia dla pojazdów elektrycznych i wodorowych. Obywatele mogą również ubiegać się o kwotę do 1200 euro na rowery elektryczne. "Przyznaję, że takie kroki nie doprowadzą do rewolucji w przyjmowaniu EV w Estonii" - powiedział Kallas. Są one nadal zbyt drogie, aby dotrzeć do mas, w tym osób o niższym poziomie dochodów, przy obecnych środkach wsparcia." Większość nowoczesnych pojazdów elektrycznych sprzedawanych w Estonii kosztuje 40 000-50 000 euro.
Ministerstwo ograniczyło dotację do 5 000 euro dla osób fizycznych i 4 000 euro dla firm. Pojazd nie może kosztować więcej niż 60 000 euro, a pojazd użytkowy 80 000 euro, aby zakwalifikować się do instrumentu. Na przykład Porsche Taycan, którego cena zaczyna się od 73 359 euro bez VAT, nie będzie kwalifikował się do dotacji. Firma może wykorzystać dotację na zakup maksymalnie 15 pojazdów, podczas gdy osoby fizyczne mogą wykorzystać ją na zakup jednego EV.