Zdjęcie: Patria
28-11-2022 10:48
W najbliższym czasie łotewski rząd będzie musiał podjąć decyzję o zwiększeniu finansowania sektora obronnego do około 3,5% produktu krajowego brutto, ale nawet tak duża kwota finansowania nie będzie w stanie zaspokoić podstawowych potrzeb rozwoju zdolności w tej znacznie groźniejszej globalnej sytuacji geopolitycznej - powiedział dowódca Narodowych Sił Zbrojnych (NBS), gen. broni Leonids Kalniņš.
Dowódca NBS wyjaśnił, że potrzebne są środki na powiększenie baz Ādaži, Alūksne czy Lielvārde. Z tego powodu przewiduje się pięcioletni proces przejściowy we wprowadzaniu Służby Obrony Narodowej, podczas którego można by pozyskać środki na budowę nowych koszar czy infrastruktury szkoleniowej. Wcześniejsze szacunki mówiły, że do 2025 roku budżet obronny powinien osiągnąć co najmniej 2,5% produktu krajowego brutto, ale obecna sytuacja zmusza do zmiany tej oceny.
Natomiast najważniejszym wyzwaniem dla skutecznego wdrożenia Narodowej Służby Obronnej (VAD) jest brak wykwalifikowanych instruktorów, którzy mogliby w pełni i odpowiednio szkolić rekrutów. Oznacza to, że nowa forma służby wojskowej będzie wymagała od NBS znacznego zwiększenia szkolenia nowych instruktorów w najbliższej przyszłości.
"Na instruktorów jest duże zapotrzebowanie. Potrzebuje ich armia zawodowa, Gwardia Narodowa, szkolenia w zakresie obrony narodowej, a teraz także służba obrony narodowej. Zadań przybywa w szybkim tempie, ale nabór rośnie tylko nieznacznie. To nie rekompensuje wielu zadań - powiedział szef NBS. Generał broni Leonids Kalnins przyznał, że aby poprawić tę sytuację, musi się zmienić samo społeczeństwo. "Na Łotwie mieszka obecnie około 1,8 mln osób, z czego 200 tys. to mężczyźni w odpowiednim wieku. Gdybyśmy mogli przyjmować do służby zawodowej 1000 mężczyzn rocznie, nie musiałbym się w ogóle martwić o środki na zapewnienie obrony narodowej. Najlepiej poszło nam w 2020 r., kiedy zwerbowaliśmy 600 młodych żołnierzy - tłumaczył szef NBS.