Zdjęcie: Pixabay
05-10-2026 12:55
Dodatkowym problemem Ukrainy stał się niedobór lokomotyw, masowo niszczonych w ostatnich tygodniach przez rosyjskie lotnictwo i artylerię. Od początku pełnoskalowego konfliktu zostało zniszczonych lub uległo poważnym uszkodzeniom ponad 500 lokomotyw, z czego przeszło połowę wyeliminowano z ruchu w samym 2026 roku. Ukraiński rząd poszukuje w Europie sprzętu dostosowanego do szerokiego rozstawu szyn wynoszącego 1520 milimetrów, apelując do państw sojuszniczych o pomoc rzeczową i finansową.
Niszczenie taboru dławi przede wszystkim wywóz zboża i rudy żelaza, czyli fundamentów ukraińskiego handlu zagranicznego. O tym, jak paraliżujący jest to proces, świadczy sytuacja wokół węzła przeładunkowego w porcie Piwdennyj, gdzie w krótkim czasie z powodu ostrzałów bezpowrotnie utracono trzy maszyny. Nasilające się bombardowania szlaków transportowych bezpośrednio przekładają się na ogólną wydolność państwowego przewoźnika. Spadki są wyraźne, ponieważ w 2025 roku koleją przetransportowano 161,3 miliona ton ładunków, co oznacza pogorszenie ubiegłorocznych wyników o blisko 8 procent.
Mimo rosnących problemów sprzętowych kolej pozostaje niezbędnym filarem państwowego budżetu. Tylko w pierwszym półroczu 2026 roku ukraiński przewoźnik wpłacił do kas krajowych i samorządowych blisko 13,2 miliarda hrywien z tytułu podatków oraz składek. „Ukraińskie koleje ponoszą znaczne straty z powodu skutków pełnoskalowej wojny, codziennych ataków na sieć transportową i konieczności ciągłej odbudowy uszkodzonych obiektów” – przypomnieli w oficjalnym stanowisku przedstawiciele państwowej spółki Ukrzaliznycia. Równocześnie zarząd stanął przed koniecznością zatrzymania na stanowiskach wykwalifikowanej kadry, co przełożyło się na podwyżki rzędu kilkunastu procent dla 150 tysięcy kolejarzy.
Próba utrzymania całego systemu w ruchu w czasie permanentnego kryzysu wymusza jednak sięgnięcie do kieszeni samych pasażerów. Rosnące koszty operacyjne i pracownicze znalazły odbicie w nowych taryfach za przejazdy podmiejskie, które weszły w życie w połowie września. Początkowo wyższe ceny biletów uderzyły po kieszeniach podróżnych w trzech obwodach, jednak docelowo droższe pociągi staną się rzeczywistością dla mieszkańców wszystkich regionów na Ukrainie.