Zdjęcie: Pixabay
18-04-2026 12:00
Sytuacja gospodarcza na Białorusi charakteryzuje się postępującymi zmianami w sektorze finansowym oraz próbami stabilizacji produkcji krajowej. Belstat odnotował w pierwszym kwartale roku spadek PKB o 0,4 proc. w relacji rok do roku, co mimo ujemnego wyniku stanowi poprawę względem danych z poprzedniego miesiąca, gdy regres wynosił 1,2 proc.
Choć oficjalne plany rządowe zakładają aż 16-procentowy wzrost w perspektywie pięciu lat, instytucje międzynarodowe podchodzą do tych prognoz z rezerwą. Międzynarodowy Fundusz Walutowy obniżył przewidywania dla Mińska na rok 2026 do poziomu 1,2 proc., co zdaniem analityków takich jak Dmitrij Kruk z ośrodka BEROC może zwiastować okres stagnacji rzutujący na realne dochody społeczeństwa.
Kluczowym wyzwaniem dla kraju staje się postępująca izolacja technologiczna i finansowa jako skutek sankcji. Od 21 kwietnia posiadacze kart Mastercard wydanych przez wybrane banki, w tym Alfabank oraz Biełgazprombank, stracą możliwość realizowania transakcji na terenie Unii Europejskiej oraz w Islandii, Liechtensteinie i Norwegii. Ograniczenia te obejmują nie tylko płatności stacjonarne i wypłaty z bankomatów, ale również zakupy w sklepach internetowych zarejestrowanych we wskazanych krajach. Sytuacja ta jest kontynuacją trendu zapoczątkowanego w marcu, kiedy to analogiczne restrykcje dotknęły użytkowników systemu Visa w tych samych lokalizacjach.
W sferze polityki handlowej następuje wyraźna zmiana priorytetów i powrót do retoryki wielowektorowości, uzasadnianej otwartością białoruskiej gospodarki. „Musimy dostrzegać nasze interesy na Zachodzie, w Rosji, Chinach i w Afryce” – stwierdził Łukaszenka, podkreślając, że ponad połowa krajowej produkcji towarów i usług musi trafiać na rynki zagraniczne. Jednocześnie jednak w oficjalnych wystąpieniach pojawiają się deklaracje o konieczności uniezależnienia się od zachodniego importu oraz wspólnego z Rosją eliminowania krytycznej zależności od państw trzecich. W praktyce zależność od wschodniego sąsiada pozostaje dominująca, gdyż trafia tam około 60 proc. eksportu, a rosyjska infrastruktura jest niezbędna do transportu wszystkich produktów eksportowanych przez Białoruś.
Z kolei rząd systematycznie zwiększa kontrolę nad kluczowymi przedsiębiorstwami, stosując mechanizm konwersji długu na udziały. Zamiast zwrotu gotówki do budżetu, państwo przejęło dodatkowe pakiety akcji w firmach z sektora cementowego, szklarskiego i drzewnego, które w ubiegłym roku otrzymały wsparcie finansowe przekraczające 32 miliony rubli. Operacja ta dotyczy między innymi zakładów w Krzyczewie, Homlu, Iwacewiczach i Swietłogorsku. Te działania pomocowe mają na celu podtrzymanie funkcjonowania dużych zakładów przemysłowych w warunkach zmieniających się realiów rynkowych i ograniczonych możliwości eksportowych.