Zdjęcie: Pixabay
09-05-2024 08:18
Mimo postawienia zarzutów przed mołdawskim sądem, baszkan Gagauzji Evghenia Guțul już po raz trzeci w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, wyjechała do Moskwy, tym razem na obchody rosyjskiego Dnia Zwycięstwa. Sama Guțul nie komentowała swojego wyjazdu, natomiast zaprosiła Gagauzów do świętowania w Komracie, stolicy mołdawskiej autonomii.
Wcześniej, powstały w Moskwie, prorosyjski sojusz partyjny "Pabieda", utworzony przez partie powiązane ze zbiegłym oligarchą Ilanem Sorem, ogłosił obchody Dnia Zwycięstwa w Orhei, Taraclii, Balti i Komracie.
Tymczasem wczoraj media mołdawskie poinformowały, że Ambasador Mołdawii w Moskwie Lilian Darius nie był obecny na Kremlu podczas ceremonii inauguracji Władimira Putina na prezydenta Rosji. „Ambasador Mołdawii, podobnie jak większość innych szefów zachodnich misji dyplomatycznych, nie był obecny na ceremonii inauguracji Prezydenta Federacji Rosyjskiej” – podano w oświadczeniu mołdawskiego MSZ.
Aktualizacja godz. 12:15
Jak wskazał Kamil Całus, analityk OSW, to już czwarta wizyta Guțul w Rosji od początku roku. Baszkan podziękowała Putinowi za „zaproszenie do udziału w uroczystych wydarzeniach”. Zauważyła również, że jest to „wzniosły znak przyjaźni i zaufania między naszymi narodami”. Dzień wcześniej zbiegły oligarcha Ilan Sor powiedział rosyjskim mediom, że "przekaże kawałek wiecznego ognia każdej miejscowości w Mołdawii". "Uważamy się i jesteśmy potomkami wielkich zwycięzców. Ponieważ to Zwycięstwo było osiągnięte przez jednen wielki, wspaniały kraj" - powiedział oligarcha.