Zdjęcie: Pixabay
07-06-2021 12:17
W obliczu narastających napięć wzdłuż granicy z Ukrainą, ukraiński minister obrony Andrij Taran wyraził zaniepokojenie, że „infrastruktura Krymu jest przygotowywana do potencjalnego przechowywania broni jądrowej”. Chociaż Taran nie dostarczył dowodów na to twierdzenie, można przyjąć, że taki potencjał nuklearny na okupowanym Krymie z pewnością istnieje.
Według ekspertów Rosja posiada obecnie do 2000 głowic nuklearnych, z których część może już znajdować się na Krymie. Dla przykładu, pod koniec 2016 r. na półwyspie odtworzono podziemny stacjonarny kompleks „Obiekt-100”, służący do przechowywania i bojowego użycia dwóch dywizji pocisków manewrujących. Stworzony w czasach sowieckich, był używany przez systemy rakietowe Utes wyposażone w pociski manewrujące P-35B lub 3M44 Progress zdolne do przenoszenia 350-kilotonowej głowicy jądrowej. Gotowość bojowa Obiektu-100, który może uderzać w cele w zasięgu do 300 kilometrów, została potwierdzona podczas ćwiczeń wojskowych w listopadzie 2016 r.
Artykuł Maksyma Starczaka (ENG) dla Fundacji Jamestown - link w źródle.