Zdjęcie: Flickr
18-05-2026 12:05
Rywalizacja o przebieg strategicznego rurociągu wodorowego zdecyduje o przyszłości estońskiego sektora energetycznego. Alternatywą dla planowanej trasy lądowej stał się konkurencyjny projekt podmorski, mający biec po dnie Morza Bałtyckiego bezpośrednio z Finlandii do Niemiec. Inicjatywę tę rozwija konsorcium Baltic Sea Hydrogen Collector we współpracy z fińską firmą Gasgrid oraz niemieckimi spółkami GASCADE i SEFE. Niemiecki przemysł dąży w ten sposób do pozyskania ekologicznego surowca z regionalnych farm wiatrowych. Ponieważ budowa obu instalacji jednocześnie nie ma uzasadnienia ekonomicznego, Finlandia i Niemcy wybiorą tylko jeden, najbardziej opłacalny wariant.
Władze Estonii analizują opcję lądową w ramach specjalnego planowania państwowego, które obejmuje obecnie dwadzieścia cztery samorządy. Przedstawicielka Ministerstwa Gospodarki i Łączności Monika Korolkov poinformowała, że początkowy etap konsultacji pochłonie około półtora miliona euro, a konkretne propozycje tras w kierunku Łotwy powstaną na początku przyszłego roku. Mimo że wytyczenie szlaku na lądzie jest droższe i wymaga trudnych negocjacji z właścicielami nieruchomości, estoński operator Elering zdecydowanie ewentualnie preferuje to rozwiązanie.
Za projektem lądowym przemawiają istotne zyski z tranzytu oraz wzmocnienie bezpieczeństwa geopolitycznego poprzez sieć unijnych zależności. Dyrektor spółki Elering Kalle Kilk podkreśla, że „jeśli niemiecki przemysł będzie zależny od rurociągu biegnącego przez Estonię, zwiększy to zainteresowanie sojuszników obroną bezpieczeństwa naszego regionu”. Dodatkowo wielonarodowy projekt lądowy ma większe szanse na wysokie dofinansowanie z funduszy Unii Europejskiej oraz otwiera perspektywy rozwoju krajowej energetyki wodorowej w przyszłości.
Przebieg rurociągu przesądzi również o lokalizacji estońskich wytwórni wodoru, którego nie da się łatwo skraplać do transportu statkami. Droga morska sprzyjałaby inwestycjom na zachodzie wyspy Sarema, blisko farmy wiatrowej w Zatoce Ryskiej, jednak przekreśliłaby gigantyczne plany przemysłowe w regionie Parnawy. Ostateczne decyzje inwestycyjne zapadną w latach 2030–2031, gdy znana będzie gotowość Niemiec do opłacania surowca, a ewentualny przesył przez Estonię ruszy najwcześniej w 2035 roku.