Zdjęcie: Pixabay
09-10-2026 14:02
Nasilająca się liczba incydentów z udziałem dronów w mołdawskiej przestrzeni powietrznej oraz niepokój społeczny skłaniają Kiszyniów do szybkich decyzji obronnych. Odpowiadając na wyniki najnowszych badań, w których ponad 80 procent obywateli uznało kraj za nieprzygotowany na ewentualną agresję zewnętrzną, minister obrony Anatolie Nosatîi zaapelował o zwiększenie nakładów na wojsko.
Szef resortu zaznaczył, że częste naruszenia granicy powietrznej wymuszają szybki rozwój systemów przechwytywania, a planowany wzrost budżetu obronnego do poziomu 1 procenta PKB ma pomóc w odbudowie zaufania społecznego. „To jest badanie opinii. Mamy w nim różne dane, z których część wręcz wzajemnie się wyklucza. Uważam jednak, że naszym obowiązkiem jest dalsze inwestowanie w obronność, ludzi i szkolenie rezerwistów” – podkreślił Anatolie Nosatîi.
Z opublikowanego tuż przed Moldova Security Forum 2026 sondażu ośrodka CBS AXA wynika, że ponad 60 procent badanych ocenia przygotowanie kraju do odparcia ataku jako całkowicie niewystarczające, a blisko 24 procent uważa je za słabe. Choć społeczeństwo obawia się zagrożeń, zaledwie 4 procent widzi rozwiązanie we wstąpieniu do NATO, podczas gdy 45 procent opowiada się za zachowaniem neutralności.
Odpowiedzią na te nastroje ma być uruchamiany w listopadzie rządowy program szkoleniowy, mający przygotować obywateli do samodzielnego funkcjonowania w pierwszych 72 godzinach kryzysu wywołanego klęskami żywiołowymi lub zagrożeniami cyfrowymi. „Pierwsze 72 godziny mają kluczowe znaczenie dla stabilizacji sytuacji. Gdy gospodarstwa domowe są gotowe na pierwsze wyzwania, służby ratunkowe mogą skupić się na ratowaniu życia” – zaznaczył Sergiu Diaconu, dyrektor Narodowego Centrum Zarządzania Kryzysowego.
Jednocześnie reformy przechodzi sama armia. Wczoraj mołdawski parlament uchwalił na utajnionym posiedzeniu projekt dostosowujący kształt sił zbrojnych do aktualnych wyzwań. Przewodniczący izby Igor Grosu zapewnił, że nowe rozwiązania nie dotkną cywilów, choć nie sprecyzował, czy planowane jest zwiększenie stanów osobowych w wojsku. Decyzja o utajnieniu obrad wywołała jednak krytykę ze strony opozycji, która zarzuciła rządzącym brak odpowiedzi na kluczowe pytania i wytykając nieobecność szefa resortu obrony w czasie głosowania.