Zdjęcie: Pixabay
22-01-2026 11:36
Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa poinformowała o zatrzymaniu w Moskwie mężczyzny, którego określa jako agenta mołdawskich służb specjalnych. Według komunikatu FSB miał on przyjechać do Rosji w grudniu ubiegłego roku, aby realizować zadanie zlecone przez Służbę Wywiadu i Bezpieczeństwa Mołdawii (SIS).
Rosyjska służba twierdzi, że do zatrzymania doszło w momencie "przygotowań do wykonania misji". Według rosyjskich organów ścigania zatrzymany przyznał się do winy i został objęty tymczasowym aresztem. Media opublikowały nagrania z akcji zatrzymania.
Władze w Kiszyniowie odrzucają te zarzuty. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Mołdawii poinformowało, że weryfikuje przekazywane przez stronę rosyjską informacje, w tym za pośrednictwem ambasady w Moskwie, zapowiadając przekazanie dodatkowych danych po zakończeniu sprawdzeń. W swoim oświadczeniu Służba Wywiadu i Bezpieczeństwa zaprzeczyła oskarżeniom, podkreślając, że „takie wypowiedzi są próbą manipulowania opinią publiczną i zaostrzenia sytuacji w regionie”, a jej działalność odbywa się „zgodnie z prawem krajowym i międzynarodowym”.
Do sprawy odniosła się także prezydent Mołdawii Maia Sandu, która uznała rosyjskie oskarżenia za bezpodstawne. „Te zarzuty są fałszywe, ale zagrożenia dla bezpieczeństwa naszych obywateli są realne” – oświadczyła.
Obecne doniesienia wpisują się w serię podobnych komunikatów rosyjskich służb z 2025 roku. W lipcu FSB ogłosiła zatrzymanie w Riazaniu obywatela Mołdawii, którego oskarżyła o szpiegostwo na rzecz ukraińskiego wywiadu wojskowego. Władze w Kiszyniowie określiły wówczas tę sprawę jako próbę wywołania napięć i oddziaływania na rosyjską opinię publiczną. Pod koniec czerwca FSB informowała także o ujęciu dwóch innych mężczyzn, rzekomo kierowanych przez mołdawską SIS do działań przeciwko Rosji. Mołdawskie MSZ odpowiedziało wtedy ostrzeżeniem dla obywateli planujących podróże do Rosji i nazwało te oskarżenia spekulacjami.