Zdjęcie: Pixabay
29-06-2026 12:03
Jak się okazało, wbrew wcześniejszym oficjalnym przekazom, Łukaszenka po rozmowach z Putinem, najpierw udał się do Chin. Wizyta Łukaszenki w Pekinie i jego spotkanie z Xi Jinpingiem stały się dla obu stron okazją do zademonstrowania bliskich relacji dyplomatycznych. Chiński przywódca określił partnerstwo z Mińskiem jako wyjątkowo stabilne i odporne na międzynarodowe zawirowania, podkreślając, że stosunki obu państw osiągnęły najwyższy poziom w historii. Pekin zadeklarował przy tym dalsze poparcie dla suwerenności Białorusi oraz jej obecnego kursu politycznego, co ma służyć jako element równoważący napięcia w relacjach międzynarodowych.
Dla władz w Mińsku bliska współpraca z azjatyckim mocarstwem stanowi istotny punkt strategii gospodarczej i politycznej. Wschodnioeuropejski partner w szerokim zakresie opiera swój rozwój na technologiach sprowadzanych z Chin, a symbolem tej zależności pozostaje park przemysłowy „Wielki Kamień” pod Mińskiem. Obaj przywódcy zapowiedzieli dalsze zaangażowanie we wspólne projekty infrastrukturalne, w tym w inicjatywę Pasa i Szlaku, oraz ściślejszą koordynację działań na forum ONZ i w ramach Szanghajskiej Organizacji Współpracy. Rozmowy dotyczyły również sytuacji bezpieczeństwa w Europie Wschodniej, o której Łukaszenka regularnie informuje stronę chińską.
Wizyta miała przynieść także wymierne korzyści ekonomiczne dla białoruskiego przemysłu. Jak poinformował wicepremier Mikałaj Snapkou, Mińsk dąży do pozyskania jedenastu kluczowych chińskich technologii, które miałyby posłużyć do uruchomienia wspólnej produkcji i zdynamizowania lokalnej gospodarki. Po zakończeniu oficjalnych rozmów dwustronnych, zorganizowano również spotkanie o charakterze prywatnym. Reżimowe media na Białorusi przedstawiły ten zamknięty obiad jako dowód na rzekomo unikalne i osobiste relacje łączące obu polityków, jakich mają nie posiadać przywódcy innych państw.