Zdjęcie: Pixabay
26-05-2024 12:00
Niedziela to na Litwie dzień drugiej tury wyborów prezydenckich. Na starcie stoją obecny prezydent kraju Gitanas Nausėda i premier Ingrida Šimonytė. Są to ósme wybory prezydenckie od czasu odzyskania niepodległości przez Litwę. Według Najwyższej Komisji Wyborczej rano odnotowano mniejszą frekwencję niż w pierwszej turze, ale wyższą niż pięć lat temu.
Według podanych danych do godz. 12.00 (czasu wileńskiego), swoją wolę wyraziło 15,34 proc. wyborców. Po dodaniu tych, którzy głosowali przedterminowo (11,03%), swoją wolę wyraziło już 26,37% obywateli Litwy. Dla porównania, w pierwszej turze wyborów o tej porze oddało już swój głos 28,7% wyborców, wliczając w to osoby głosujące przedterminowo. Na listach wyborczych znajduje się 2 mln 385 tys. 234 obywateli. Wszystkie 1895 lokali wyborczych otworzyło swoje drzwi o 7 rano.
Aktualizacja godz. 21:30
Premier Ingrida Šimonytė, która według podliczonych wstępnie 2/3 liczby obwodów, przegrała wybory prezydenckie, publicznie przyznała się do swojej porażki, oraz zadzwoniła do wybranego na drugą kadencję prezydenta Gitanasa Nausėdy i pogratulowała mu zwycięstwa. Według obecnego stanu podliczonych 1564 na 1895 obwodów, na prezydenta Gitanasa Nausėdę oddano 78% głosów a na premier Šimonytė 20%.
Więcej na temat wyników wyborów prezydenckich, w naszym jutrzejszym artykule.
Aktualizacja godz. 20:46
Po przeliczeniu ponad dwóch trzecich głosów w drugiej turze wyborów prezydenckich na czele znajduje się ubiegający się o reelekcję Gitanas Nausėda. Według danych VRK, po przeliczeniu głosów w 1294 z 1895 obwodów, Gitanas Nausėda zdobył 80,35% głosów wyborców. Jego przeciwniczka, premier Ingrida Šimonytė, uzyskała dotychczas 18,11 proc. wsparcia wyborców. Z danych VRK wynika, że we wszystkich litewskich gminach liderem jest prezydent Nausėda.
Aktualizacja godz. 20:40
Frederik Janson, doradca prezydenta, twierdzi, że po przeliczeniu ponad połowy obwodów widać, że wybory wygrał obecny przywódca kraju Gitanas Nausėda. Z kolei eurodeputowany konserwatysta, były premier Litwy, Andrius Kubilius, uważa, że premier może uzyskać nawet 30% głosów wyborców. „Dla nas, jako siły politycznej, jest to całkiem dobry wynik, zwłaszcza gdy jesienią odbędą się wybory do Seimasu. Możemy łatwo porównać, czy faktycznie uzyskamy 30% - jeśli uzyskamy to samo w wyborach do Sejmu - powtórzymy wyniki wyborów do Sejmu w 2020 r." - powiedział Kubilius.
Aktualizacja godz. 20:05
Podliczono wyniki z pierwszych okręgów wyborczych i okazało się, że ubiegający się o reelekcję prezydent Nausėda jest na prowadzeniu. Po podliczeniu pierwszych 867 lokali wyborczych (na 1895) ma on 83,75% głosów, podczas gdy premier Šimonytė ma 14,83%.
Według VRK do momentu zakończenia głosowania, czyli godziny 20:00 łącznie głosowało 49,6 proc. wyborców. Eksperci nie są zaskoczeni spadkiem frekwencji w II turze. "Pojawiły się spekulacje, że im mniej wyborców przyjdzie, tym większa szansa dla Šimonyte na zdobycie większej liczby głosów, ale w tym przypadku wysoki odsetek pokazuje, że są wyborcy, którzy mają własne zdanie" - powiedziała, zauważając, że niektórzy wyborcy nie przyszli do urn, aby głosować na Nausėdę, ale przeciwko Šimonyte." - powiedziała Berta Čaikauskaitė, ekspertka PR.
Aktualizacja godz. 18:25
Do godziny 19:00 czasu wileńskiego, według danych Najwyższej Komisji Wyborczej (VRK), głosowało, łącznie z głosami oddanymi przedterminowo, 47,05 procent wyborców. W pierwszej turze wyborów prezydenckich do godz. 19.00 ogółem głosowało 56,72 procent wyborców. Najmniejszą frekwencję odnotowano w Wisaginiach (25,54%), Kłajpedzie (41,66%) i rejonie Jonawy (42,59%) - natomiast najwyższą w Neryndze (63,40%), Połądze (63,20%) i Birsztanach (60,49%). Głosowanie trwa do godz. 20:00 czasu wileńskiego (godz. 19:00 w Polsce).
Aktualizacja godz. 15:00
W niedzielę do godz. 14.00 oddało głos 22,47 proc. wyborców – łącznie z 11,03%, które głosowało przedterminowo, swoją wolę zadeklarowało już 33,5%. obywateli - podała VRK. Jest to mniej niż w pierwszej turze i mniej niż pięć lat temu. W pierwszej turze dwa tygodnie temu głosowało wówczas 38,8 proc. wyborców, a w 2019 r. w drugiej turze frekwencja o godzinie 14:00 wyniosła 34,73 procent.