Zdjęcie: Konrad Krajewski Pixabay
06-10-2026 09:12
Jak donoszą litewskie agencje prasowe, Polska i Litwa w trybie pilnym opracowują wspólne plany masowej ewakuacji na wypadek konfliktu zbrojnego. Scenariusz zakłada, że w obliczu zagrożenia obywatele Litwy, Łotwy i Estonii ruszą do państw zachodnich przez przesmyk suwalski, co może oznaczać przepływ nawet miliona uchodźców.
Porozumienie w tej sprawie zapadło po zakończeniu litewskich manewrów mobilizacyjnych, w których brali udział polscy eksperci. „Ustaliliśmy już harmonogram działań i to, co należy błyskawicznie dostosować, szczególnie w kwestii wyznaczenia alternatywnych przejść granicznych oraz punktów recepcyjnych” – poinformował Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych.
Zasadniczym wnioskiem ze sprawdzianu obronnego jest konieczność znalezienia nowych szlaków ewakuacji, ponieważ w sytuacji skrajnej główne drogi przez Budzisko i Ogrodniki mogą zostać całkowicie zablokowane. Ciężar przyjęcia fali ludności spocznie w dużej mierze na województwie podlaskim, dlatego tamtejszy wojewoda bezpośrednio nadzoruje prace nad nowymi procedurami granicznymi. Podczas litewskich ćwiczeń symulowano między innymi ewakuację Wilna oraz rejonów graniczących z Białorusią. Służby testowały na hipodromie w Łoździejach organizację tymczasowych miejsc schronienia, opieki medycznej i zaplecza logistycznego. Działania te pokazały pewne luki w systemie, w tym niedobory w rezerwach żywności oraz problemy z koordynacją w obliczu ataków w cyberprzestrzeni.
Warto przy tym zauważyć, iż wraz z planowaniem szlaków ewakuacyjnych Wilno zacieśnia współpracę w dziedzinie obrony cywilnej, czerpiąc z bezpośrednich doświadczeń wojennych na Ukrainie. Kwestie budowy schronów oraz ochrony ludności przed ciągłym ostrzałem stały się tematem rozmów litewskich decydentów z przedstawicielami obwodu chersońskiego. „Ukraińcy dzielą się z nami doświadczeniem zdobytym podczas ratowania życia ludzkiego, a my mamy obowiązek uczyć się na ich przykładzie, by wzmocnić bezpieczeństwo naszych obywateli” – podkreślił Juozas Olekas, przewodniczący litewskiego parlamentu. Z kolei szef chersońskiej administracji wojskowej przypomniał, że jego region od blisko czterech lat funkcjonuje pod nieustannym ostrzałem, dlatego błyskawiczny dostęp do niezawodnych schronów jest absolutnym warunkiem przetrwania.
Poza przygotowaniami na wypadek eskalacji militarnej, Warszawa i Wilno mierzą się z rosnącą presją migracyjną, co skłoniło polski resort spraw wewnętrznych do przedłużenia kontroli na granicach z Litwą i Niemcami o kolejne sześć miesięcy, aż do końca marca. Przedstawiciele obu państw zgodnie uznali przy tym, że nowo obowiązujący unijny pakt migracyjny nie rozwiązuje realnych kryzysów granicznych i wymaga zmiany. „Pakt migracyjny nie jest dostosowany do obecnej sytuacji, co widać nie tylko w naszej części Europy, ale i na południu kontynentu” – zaznaczył Marcin Kierwiński. Zmiana tych przepisów ma być jednym z kluczowych zadań litewskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, która rozpocznie się w styczniu przyszłego roku.