Wiadomości

Estońskie przygotowania obronne

Zdjęcie: Pixabay

Estońskie przygotowania obronne

Dodał: Andrzej Widera

05-10-2026 11:51

Jak podają estońskie media, powołując się na doniesienia "Financial Times", Estonia przeprowadza gruntowną reformę doktryny wojskowej, przesuwając swoje siły zbrojne bezpośrednio pod granicę z Rosją oraz inwestując w broń dalekiego zasięgu. Przyjęta strategia aktywnej obrony ma pozwolić armii na rażenie celów oddalonych o nawet 300 kilometrów w głąb Rosji, w przypadku ewentualnej agresji po zakończeniu wojny na Ukrainie. 

Dotychczasowy plan zakładający wciąganie wroga w głąb terenów podmokłych i prowadzenie walki opóźniającej okazał się bezużyteczny w konfrontacji z bezwzględną taktyką Moskwy, która opanowane obszary obraca w ruinę. „Wiarygodne odstraszanie wymaga, abyśmy uczynili agresję przeciwko nam czymś niewyobrażalnym. Nasz cel jest jasny: trzymać wroga i zniszczenia wojenne z dala od estońskiej ziemi” – głosi oficjalne stanowisko estońskiego Ministerstwa Obrony.

W ramach zmian kluczowe jednostki, w tym stanowiąca trzon sił lądowych 1 Brygada, są przenoszone z głębi kraju do miejscowości Jõhvi, leżącej 50 kilometrów od granicy. Nowa baza powstaje również w Narwie, gdzie obok stałego garnizonu przygotowywane jest miejsce dla dodatkowych 800 żołnierzy na wypadek kryzysu. 

Jednocześnie wykazujący 42-procentowy wzrost budżet obronny, sięgający 2,4 miliarda euro (5,4 procent PKB), został przekierowany na zakup wyrzutni HIMARS i Chunmoo oraz pocisków M57. Wyposażenie to, w połączeniu z brytyjskimi dronami uderzeniowymi Nyan, umożliwia rażenie strategicznych obiektów w głębi Rosji, w tym oddalonego o 260 kilometrów Petersburga. „Musimy zacząć na samej granicy i wygrać już od pierwszej bitwy” – podkreślił pułkownik Tarmo Kundla, dowódca 1 Brygady.

Analitycy w Tallinnie obawiają się przede wszystkim lokalnej prowokacji – na przykład próby zajęcia przygranicznej Narwy, co miałoby wystawić na próbę wiarygodność sojuszniczych gwarancji NATO i artykułu 5. Dodatkowy niepokój budzi perspektywa wstrzymania walk na Ukrainie, która zwolniłaby dziesiątki tysięcy rosyjskich żołnierzy, doświadczonych na froncie. Choć Estonia dysponuje zaledwie 4200 zawodowymi żołnierzami, plan mobilizacyjny zakłada natychmiastowe powołanie 39 500 rezerwistów wysokiej gotowości oraz wykorzystanie potencjału 230 tysięcy przeszkolonych obywateli. „Baliśmy się wojny w Ukrainie. Teraz boimy się jej końca” – wyznał przedstawiciel estońskiego wywiadu wojskowego.

Przygotowania do ewentualnego konfliktu obejmują również sektor cywilny i ochronę łańcuchów dostaw. Ministerstwo Klimatu szykuje zmiany w prawie, które w sytuacjach nadzwyczajnych pozwolą na wydłużenie dopuszczalnego czasu pracy i skrócenie odpoczynku dla kierowców zawodowych. Rozwiązanie to ma zapobiec paraliżowi w dostawach paliw oraz leków, a ryzyko związane ze zmęczeniem i wypadkami drogowymi uznano za mniejsze zło niż przerwanie zaopatrzenia społeczeństwa. „Zakładamy, że w sytuacjach nadzwyczajnych zdrowy rozsądek pozostanie zachowany zarówno u kierowców, jak i u osób wydających im polecenia” – zaznaczył Kersten Kattai, szef Estońskiego Związku Transportu Drogowego.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.